Różne podejścia do finansowania ciepłych posiłków w szkołach w Goleniowie i Nowogardzie
W polskich gminach obowiązują jednolite przepisy prawa oświatowego, jednak – jak wynika z doniesień – ich interpretacja oraz wdrażanie mogą się od siebie różnić. Przykładem odmiennych praktyk w zakresie organizacji żywienia uczniów w szkołach podstawowych są sąsiadujące ze sobą gminy Goleniów i Nowogard.
Sytuacja w gminie Goleniów: bezpłatny żłobek i kwestia posiłków szkolnych
Gmina Goleniów realizuje wybrane inicjatywy wspierające rodziny, czego przykładem jest bezpłatny żłobek, w którym rodzice nie ponoszą opłat za opiekę nad dziećmi. Jednocześnie, jak wynika z publikowanych informacji, w szkołach podstawowych na terenie gminy nie funkcjonuje system powszechnego finansowania ciepłych posiłków przez samorząd.
Według doniesień były burmistrz Robert Krupowicz wycofał możliwość zapewniania posiłków i deklarował brak zamiaru powrotu do tego rozwiązania. Z kolei obecny burmistrz, Krzysztof Sypień, w trakcie kampanii wyborczej zapowiadał przywrócenie posiłków. Jak informuje redakcja, pytany o realizację obietnic wyjaśnił, że kwestie te są regulowane przez prawo oświatowe, a gmina – w jego ocenie – nie posiada obowiązku ich finansowania. W konsekwencji rodzice w Goleniowie, którzy chcą, aby ich dziecko spożywało ciepły posiłek w szkole, ponoszą koszt w wysokości około 17 zł dziennie.
Podejście gminy Nowogard do realizacji zapisów Prawa oświatowego
Inne rozwiązania wdrożono w oddalonym o kilkanaście kilometrów Nowogardzie. Jak wynika z wypowiedzi burmistrza Michała Wiatra, od września 2025 roku uczniom szkół podstawowych zapewniono jeden gorący posiłek dziennie wraz z napojem. Inicjatywa ta jest finansowana bezpośrednio z budżetu gminy, bez korzystania z dotacji zewnętrznych.
Władze Nowogardu powołują się na artykuł 106a ustawy Prawo oświatowe z 14 grudnia 2016 roku, który nakłada na szkołę podstawową obowiązek zapewnienia uczniom jednego gorącego posiłku w ciągu dnia oraz stworzenia możliwości jego spożywania. Burmistrz Michał Wiatr, który objął urząd we wrześniu 2024 roku, wskazał, że przepis ten był wcześniej ignorowany. W rezultacie podjętych działań od 15 września 2025 roku zasady te są realnie stosowane, a rodzice płacą jedynie za tzw. „wsad do kotła” w wysokości 4 zł dziennie. Koszty przygotowania posiłków bierze na siebie gmina.
Porównanie praktyk stosowania prawa w sąsiednich gminach
Zestawienie obu gmin pokazuje zróżnicowanie w podejściu do tych samych regulacji prawnych. Podczas gdy w Nowogardzie samorząd pokrywa koszty przygotowania posiłków, obciążając rodziców jedynie opłatą za produkty (4 zł), w Goleniowie pełny koszt posiłku dla rodzica wynosi około 17 zł dziennie. W opinii obserwatorów sytuacja ta ilustruje, jak odmiennie decyzje lokalnych władz wpływają na zakres wsparcia uczniów w ramach obowiązujących przepisów.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Jakie przepisy nakładają na szkoły obowiązek zapewnienia gorącego posiłku?
Obowiązek ten wynika z artykułu 106a ustawy Prawo oświatowe z 14 grudnia 2016 roku, który stanowi, że szkoła podstawowa zapewnia uczniom jeden gorący posiłek w ciągu dnia i stwarza możliwość jego spożywania.
Ile kosztuje ciepły posiłek dla dziecka w szkole w Nowogardzie?
W Nowogardzie rodzice płacą wyłącznie za tzw. „wsad do kotła”, co wynosi obecnie 4 zł dziennie. Pozostałe koszty przygotowania posiłku pokrywa gmina.
Jaki jest koszt ciepłego posiłku dla ucznia w Goleniowie?
W Goleniowie rodzic, który chce, aby dziecko zjadło w szkole ciepły posiłek, płaci około 17 zł dziennie.
Dlaczego władze Goleniowa nie finansują ciepłych posiłków w szkołach?
Według informacji przekazanych przez burmistrza Krzysztofa Sypienia, kwestie te reguluje prawo oświatowe, a gmina w jego ocenie nie ma obowiązku ich finansowania.
Z jakich źródeł Nowogard finansuje posiłki dla uczniów?
Jak poinformował burmistrz Michał Wiatr, środki na ten cel pochodzą bezpośrednio z budżetu gminy Nowogard, a nie z dotacji zewnętrznych.
Czytaj również:
https://goleniow24.info/mieszkancy-gminy-goleniow-nie-chca-cudzoziemcow/
Dlaczego Goleniów powinien wreszcie mieć własną komunikację miejską?


