Rewolucja śmieciowa w Goleniowie pod lupą RIO. Czy uchwały Rady Miejskiej są legalne?
Mieszkańców gminy Goleniów od 1 lipca 2026r.czeka wzrost opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi, jednak nadchodzące podwyżki stanęły pod wielkim znakiem zapytania. Do Regionalnej Izby Obrachunkowej w Szczecinie wpłynął oficjalny wniosek o zbadanie legalności nowo podjętych uchwał śmieciowych. Zarzuty są niezwykle poważne: od braku rzetelnych kalkulacji finansowych, przez wadliwe mechanizmy naliczania stawek na lata do przodu, aż po rażące błędy legislacyjne, które mogą skutkować chaosem prawnym i niesprawiedliwym obciążaniem portfeli podatników.
Zastępca Prezesa RIO w Szczecinie, Katarzyna Korkus, pismem z dnia 11 czerwca 2026 roku oficjalnie wezwała Przewodniczącego Rady Miejskiej w Goleniowie Wojciecha Łebińskiego oraz Burmistrza Goleniowa Krzysztofa Sypienia do pilnego ustosunkowania się do zarzutów postawionych w skardze nadzorczej. Sprawa dotyczy dwóch kluczowych dokumentów przegłosowanych przez radnych niespełna miesiąc wcześniej – 20 maja 2026 roku: uchwały Nr XXXII/280/26 oraz Nr XXXII/281/26.
Arbitralne podwyżki bez matematycznego pokrycia?
Główna oś sporu koncentruje się wokół faktu, że opłata śmieciowa jest daniną publicznoprawną o charakterze ściśle celowym. Oznacza to, że gmina nie może traktować jej jako uniwersalnego źródła dochodu budżetowego czy dowolnego podatku – system musi się bilansować, a stawki powinny wprost odzwierciedlać realne koszty ponoszone przez samorząd.
Tymczasem uzasadnienia do obu zaskarżonych uchwał zostały określone we wniosku jako „ogólne i blankietowe”. W oficjalnych dokumentach powielono jedynie suche przepisy ustawy, nie przedstawiając radnym ani mieszkańcom żadnego rzeczywistego rachunku ekonomicznego. W dokumentacji brakuje fundamentalnych danych: ile osób faktycznie ujęto w systemie, jaka jest szacowana ilość odpadów w podziale na frakcje, ile dokładnie kosztuje transport, a ile obsługa administracyjna i utrzymanie Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK).
Co więcej, w uchwale Nr XXXII/280/26 zdecydowano o podniesieniu stawki do 36 zł miesięcznie od osoby (obowiązującej od 1 lipca do 31 grudnia 2026 r.), nie tłumacząc matematycznie, dlaczego wybrano akurat taką kwotę.
„Schodkowy” mechanizm drożyzny aż do 2029 roku
Jeszcze większe kontrowersje budzi druga z uchwał (Nr XXXII/281/26), w której radni zdecydowali się na wprowadzenie tzw. stawek schodkowych, ustalając automatyczne podwyżki na wiele lat do przodu. Zgodnie z jej zapisami, mieszkańcy zabudowy jednorodzinnej mieliby zapłacić:
39 zł od osoby w 2027 roku,
42 zł od osoby w 2028 roku,
45 zł od osoby od 2029 roku.
Z kolei w zabudowie wielorodzinnej, gdzie wprowadzono rozliczenie oparte na ilości zużytej wody, stawki zaplanowano odpowiednio na poziomie: 13 zł za $m^3$ (w 2027 r.), 14 zł za $m^3$ (w 2028 r.) oraz 15 zł za $m^3$ (od 2029 r.).
Autor wniosku do RIO słusznie zauważa, że rynek gospodarki odpadami jest niezwykle dynamiczny i zależny od dziesiątek zmiennych – od cen paliw i pracy, przez poziomy segregacji, aż po zmieniające się unijne i krajowe przepisy. Zaplanowanie sztywnego wzrostu cen bez jakichkolwiek prognoz kosztowych na lata 2028–2029 nosi znamiona czystej arbitralności i narusza art. 6k ust. 2 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.
Chaos w metodzie wodnej i widmo podwójnego opodatkowania
Wprowadzenie systemu mieszanego (metoda osobowa dla domów jednorodzinnych i metoda wodna dla bloków) obnażyło potężne braki legislacyjne urzędników. Uchwała w żaden sposób nie wyjaśnia przyczyn takiego zróżnicowania. Co gorsza, zawiera luki prawne, które mogą sparaliżować system weryfikacji deklaracji.
Wskazano m.in. na brak mechanizmów rozliczania nowo wybudowanych nieruchomości, dla których z oczywistych względów brakuje danych o zużyciu wody z ubiegłego roku czy ostatnich 6 miesięcy. Dodatkowo w treści aktu doszło do błędu w odsyłaczach redakcyjnych – definicja średniomiesięcznego zużycia wody formalnie powiązana została wyłącznie ze stawkami na rok 2027, pozostawiając lata kolejne w prawnej próżni.
Kuriozalny zapis znalazł się także w § 5 uchwały, gdzie dla domów jednorodzinnych posiadających własne ujęcie wody (studnię) lub brak wodomierza głównego, narzucono ryczałtowe zużycie wody w ilości 3 $m^3$ na mieszkańca. Problem polega na tym, że domy jednorodzinne mają być przecież rozliczane od osoby, a nie od wody – przepis ten jest więc całkowicie nielogiczny i niespójny z resztą dokumentu.
Poważne obawy dotyczą również tzw. nieruchomości mieszanych (gdzie w jednym budynku ktoś mieszka, a w części prowadzi np. sklep czy zakład usługowy). Istnieje realne ryzyko, że właściciel posiadający jeden wodomierz główny zostanie obciążony gigantyczną opłatą wodną za część mieszkalną (obejmującą wodę zużytą na cele komercyjne), a jednocześnie gmina naliczy mu drugą, odrębną opłatę pojemnikową za odpady z prowadzonej działalności.
Ulga za kompostownik wzięta „z sufitu”?
Uchwały przewidują częściowe zwolnienie z opłaty w wysokości 4 zł miesięcznie dla właścicieli domów jednorodzinnych, którzy kompostują bioodpady w przydomowych kompostownikach. Choć sama idea jest słuszna, to kwota ta – podobnie jak stawki główne – nie została poparta żadną kalkulacją. Urząd miejski nie przedstawił wyliczeń wskazujących, o ile realnie zmniejszają się koszty całego systemu dzięki temu, że część mieszkańców samodzielnie zagospodarowuje odpady zielone i kuchenne.
Co dalej? Ruch po stronie Regionalnej Izby Obrachunkowej
Wnioskodawca domaga się od Regionalnej Izby Obrachunkowej w Szczecinie wszczęcia pełnego postępowania nadzorczego i stwierdzenia nieważności obu uchwał w całości lub w ich kluczowych, wadliwych częściach. Jeśli Kolegium RIO podzieli te argumenty, Goleniów czeka poważny kryzys śmieciowy i konieczność natychmiastowego przygotowania nowych, tym razem rzetelnie skalkulowanych projektów uchwał. Do sprawy będziemy wracać na bieżąco.



[…] dyskusje na temat reformy opisywał nasz artykuł Rewolucja śmieciowa pod lupą RIO, a szczegółowe procedury nadzorcze przybliżał również tekst Niezależna kontrola gminnego […]