Wyrok WSA w Opolu: Prywatny profil burmistrza a dostęp do informacji publicznej
Jak wynika z postanowienia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu, zablokowanie użytkownika na profilu burmistrza w mediach społecznościowych nie stanowi czynności z zakresu administracji publicznej. Sprawa dotyczyła mieszkańca Nysy, który złożył skargę po odcięciu mu dostępu do profilu włodarza miasta. Sąd zdecydował o odrzuceniu skargi, wskazując na prawne granice między sferą prywatną a działalnością publiczną.
Spór o dostęp do informacji w czasie powodzi
Tłem dla sprawy była sytuacja kryzysowa z września 2024 roku. Z doniesień wynika, że skarżący mieszkaniec uznał zablokowanie go na profilu burmistrza za naruszenie konstytucyjnego prawa do informacji publicznej. Dostęp do profilu był według niego kluczowy, gdyż włodarz zamieszczał tam informacje o powodzi, które dopiero w drugiej kolejności trafiały do oficjalnych kanałów gminy.
W opinii burmistrza profil, mimo nazwy nawiązującej do stanowiska, posiada charakter prywatny. Włodarz wyjaśniał, że konto prowadzi osobiście, nie korzystając przy tym z pomocy pracowników urzędu ani z finansowania ze środków publicznych.
Uzasadnienie sądu: Profil w mediach społecznościowych to nie urzędowy kanał
WSA w Opolu zaznaczył w uzasadnieniu, że nazwa konta („Burmistrz Nysy”) oraz zamieszczane na nim treści mogą wprowadzać w błąd co do urzędowego charakteru profilu, jednak nie każda aktywność osoby publicznej jest działaniem administracyjnym. Sąd zwrócił uwagę, że organy administracji nie mają prawnego obowiązku posiadania profili w mediach społecznościowych, a serwisy tego typu nie są oficjalnymi kanałami komunikacji urzędowej.
Z doniesień o wyroku wynika również, że konta na portalach społecznościowych mają przeważnie charakter promocyjny, a zamieszczane tam treści zależą od uznania dysponenta profilu. Sąd podkreślił, że nie doszło do naruszenia ustawy o dostępie do informacji publicznej, ponieważ mieszkaniec nie złożył formalnego wniosku o udostępnienie danych, a jedynie stracił dostęp do subiektywnego źródła informacji.
Sądowa ocena granic między aktywnością prywatną a publiczną
W uzasadnieniu odniesiono się do faktu, że samorządy często wykorzystują media społecznościowe do kontaktu z obywatelami, powołując się na inne orzecznictwo (m.in. WSA we Wrocławiu). Jednak w opisanej sprawie opolski sąd uznał, że działanie na osobistym koncie burmistrza nie podlega kognicji sądów administracyjnych.
Zgodnie z wydanym rozstrzygnięciem, publikowanie doniesień o sprawach gminy na prywatnym profilu nie przekształca go w oficjalne przedłużenie urzędu, a właściciel konta zachowuje prawo do moderowania grona odbiorców.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Czego dotyczyła sprawa rozpatrywana przez WSA w Opolu?
Sprawa dotyczyła skargi mieszkańca Nysy, który został zablokowany na profilu burmistrza tego miasta w mediach społecznościowych podczas powodzi we wrześniu 2024 roku.
Dlaczego sąd odrzucił skargę mieszkańca?
Sąd uznał, że zablokowanie użytkownika na prywatnym profilu nie było czynnością z zakresu administracji publicznej i nie podlega kognicji sądów administracyjnych.
Jakie argumenty przedstawił burmistrz Nysy?
Burmistrz wyjaśnił, że profil ma charakter prywatny, jest prowadzony przez niego osobiście i nie są do tego angażowani pracownicy urzędu ani publiczne pieniądze.
Czy brak dostępu do profilu naruszył ustawę o dostępie do informacji publicznej?
Według sądu prawo to nie zostało naruszone, ponieważ mieszkaniec nie złożył formalnego wniosku o udostępnienie informacji publicznej, a jedynie stracił dostęp do subiektywnego kanału informacyjnego.
Czy urzędy mają obowiązek prowadzenia kont w mediach społecznościowych?
Jak wynika z uzasadnienia sądu, organy administracji nie mają ustawowego obowiązku posiadania kont na portalach społecznościowych i nie stanowią one oficjalnych kanałów komunikacji urzędowej.
Czytaj również:
Goleniów nie wprowadzi uchwały krajobrazowej. Powodem wyrok Trybunału Konstytucyjnego
https://goleniow24.info/urzad-gminy-od-srodka-sie-sypie/


