Burmistrz Sypień żąda sprostowania, choć sam ogłosił nowy konkurs. Urzędnicza logika w oporze …
Urząd Gminy i Miasta w Goleniowie pod wodzą Burmistrza Krzysztofa Sypienia wzniósł się na wyżyny urzędniczej abstrakcji. Włodarz gminy wysłał do naszej Redakcji oficjalne żądania sprostowania artykułu dotyczącego inwestycji w Marszewie. Powód? Burmistrz kategorycznie sprzeciwił się zdaniu, że były kierownik Biura Inwestycji Gminnych (BIG), Tomasz Trykacz, nie świadczy już pracy w urzędzie. Zdaniem Burmistrza pan Trykacz pracownikiem wciąż jest, ponieważ przebywa na urlopie.
Problem w tym, że narracja magistratu sypie się w zderzeniu z oficjalnymi dokumentami, które ten sam urząd opublikował w Biuletynie Informacji Publicznej.
Konkurs na wolne stanowisko, którego… nie ma?
Żądanie sprostowania nadesłane przez Krzysztofa Sypienia stawia Urząd Gminy w niezwykle kłopotliwym świetle prawnym. Zgodnie z art. 11 ust. 1 ustawy o pracownikach samorządowych, nabór w drodze konkursu ogłasza się wyłącznie na wolne stanowisko urzędnicze. Tymczasem w tym samym czasie magistrat rozstrzygnął konkurs i oficjalnie ogłosił nazwisko nowej kierowniczki BIG.
Pojawia się zatem proste pytanie o logikę działań włodarza: skoro zdaniem Burmistrza Tomasz Trykacz jest w pełni czynnym pracownikiem na zwykłym urlopie, to na jakiej podstawie prawnej ogłoszono i rozstrzygnięto konkurs na jego stanowisko? Czy Urząd przeprowadził nabór na etat, który w rzeczywistości nie był wolny, czy też traktuje przebywanie na urlopie w okresie rozliczania się z urzędem jako pretekst do podważania faktów prasowych?
Gdyby przyjąć tok myślenia zaprezentowany w piśmie Burmistrza, w goleniowskim magistracie mielibyśmy do czynienia z prawną osobliwością: jednym stanowiskiem kierowniczym obsadzonym przez dwie osoby jednocześnie.
Odpowiedź dla radnego kontra rzeczywistość
To jednak nie koniec rozbieżności. W oficjalnej odpowiedzi na interpelację radnego Tomasza Banacha Urząd Gminy wskazał, że osobą odpowiedzialną z ramienia gminy za inwestycję w Marszewie jest właśnie Tomasz Trykacz.
Trudno zrozumieć, jak w praktyce ma wyglądać nadzór nad kluczową infrastrukturą gminy w wykonaniu pracownika, który według słów samego Burmistrza przebywa na urlopie wypoczynkowym, a jego następczyni została już wyłoniona w procedurze konkursowej. Kto w rzeczywistości podejmuje decyzje i bierze odpowiedzialność za gminne pieniądze w Marszewie? Na to pytanie magistrat woli nie odpowiadać, zbywając dociekliwość dziennikarzy twierdzeniem, że są to okoliczności „nieistotne”.
Wybiórcza wrażliwość na media
Na szczególną uwagę zasługuje również fakt, jak wybiórczo Urząd Gminy traktuje lokalne środki masowego przekazu. Informacje o tym, że Tomasz Trykacz kończy pracę w urzędzie za porozumieniem stron, pojawiały się w innych lokalnych mediach (m.in. na portalu wGoleniowie.pl oraz w Radiu Nasz Goleniów) już tygodnie temu. Paweł Palica na łamach wGoleniowie.pl powtórzył tę wiadomość również przy okazji ogłoszenia wyników konkursu na nową kierowniczkę BIG.
Mimo że inne redakcje publikowały dokładnie te same ustalenia, nie opublikowały sprostowania. Domniemamy, iż albo wezwania nie dostały, albo potraktowały je lekceważąco.
Zamiast zająć się rzetelnym informowaniem mieszkańców i wyprostowaniem sprzeczności we własnych dokumentach, włodarz woli tracić czas na próby wymuszania na niezależnych mediach publikacji oświadczeń, które stoją w sprzeczności z faktami i wpisami w BIP. Redakcja Goleniów24.info stanowczo odmawia udziału w kreowaniu urzędniczej fikcji i będzie nadal skrupulatnie patrzeć władzy na ręce, licząc się z tym, iż burmistrz będzie stosował wszelkie instrumenty nacisku, powielając kolejne żądania i próbując zastraszyć niezależnych dziennikarzy pozwami sądowymi.


