Farsa zamiast remontu? Ponad 50 usterek na ul. Konopnickiej! Wielkie rozlewiska i zapadnięta kostka …
Ponad 50 dowodów na „głęboką fuszerkę”
O remoncie tej ulicy w Goleniowie mówiło się od dawna. Mieszkańcy z niecierpliwością czekali na nową, bezpieczną i równą nawierzchnię. To, co zastali na miejscu po zejściu ekipy budowlanej, woła jednak o pomstę do nieba.
Do naszej redakcji trafiła oficjalna dokumentacja z przeglądu technicznego przeprowadzonego na początku czerwca. Ilość i przede wszystkim waga ujawnionych nieprawidłowości poraża. Inspektorzy nadzoru oraz urzędnicy odnotowali na krótkim odcinku drogi gigantyczną listę grzechów wykonawcy.
Wśród najpoważniejszych zarzutów wymienia się te dotyczące fundamentalnych zasad sztuki budowlanej. Po opadach deszczu ulica zamienia się w rozlewisko. Woda, zamiast trafiać do studzienek, gromadzi się na skrzyżowaniach (m.in. z ul. Reymonta i ul. Andersa) oraz blokuje wjazdy do prywatnych posesji. Powód? Wadliwe profilowanie drogi i brak odpowiednich spadków konstrukcyjnych. Co więcej, same włazy studzienek w ogóle nie trzymają poziomu jezdni, tworząc niebezpieczne uskoki dla zawieszeń aut.
Chodnik, który już się „rozchodzi”
Fatalnie wygląda również sytuacja z nowo położoną kostką brukową. W wielu miejscach konstrukcja pozbawiona jest tzw. oporu na obrzeżach, przez co nowiutka kostka już teraz zaczęła się przesuwać i rozchodzić. Na pasach drogowych straszą zapadliska – grunt ugiął się m.in. przy przejściach dla pieszych oraz w okolicach koszy na śmieci.
Dopełnieniem obrazu zniszczenia są popękane krawężniki, zniszczone żółte płytki integracyjne dla osób niewidomych, głębokie, niezasypane szczeliny oraz krawężniki masowo umazane czarnym asfaltem. Teren wokół inwestycji przypomina krajobraz po bitwie, a nie gotową przestrzeń publiczną.
Urząd Miasta mówi: „Stop”. Będą kary umowne?
W odpowiedzi na interpelację radnego Tomasza Banacha, Burmistrz Gminy Goleniów Krzysztof Sypień poinformował, że miasto nie zamierza tolerować tak wykonanej pracy. Inwestycja do dnia dzisiejszego nie została ostatecznie odebrana ani rozliczona.
Magistrat prowadzi obecnie szczegółowe analizy i weryfikuje kompletność dokumentacji. Co niezwykle istotne dla mieszkańców – urzędnicy sprawdzają realizację zadania pod kątem zgodności z terminami zapisanymi w umowie. Oznacza to, że oprócz przymusu natychmiastowej naprawy ponad pół setki fuszerek, wykonawcy mogą grozić dotkliwe kary finansowe za opóźnienia.
Do tematu naprawy ul. Konopnickiej będziemy wracać. Dokumentacja odbiorowa ma zostać udostępniona opinii publicznej natychmiast po jej sporządzeniu. Jedno jest pewne: drogowi partnerzy Goleniowa dostali od miasta czerwoną kartkę.
Całość odpowiedzi do interpelacji radnego Tomasza Banacha – TUTAJ
Nowe stawki opłat na cmentarzach komunalnych w gminie Goleniów


