Stary basen w Goleniowie: najpierw zarobek na padlu, potem rekreacja dla mieszkańców – FELIETON …
Wczoraj na wspólnym posiedzeniu Komisji Gminnych radni oraz zainteresowani mieszkańcy zapoznani zostali z koncepcją zagospodarowania terenu po starym, odkrytym basenie w Goleniowie.
Inwestor proponuje budowę sześciu kortów do padla. Brzmi nawet całkiem okej, ale … i tu jest najlepszy moment: dopiero gdy komercyjna część zacznie zarabiać, mają być finansowane kolejne elementy, w tym bezpłatna strefa rekreacyjna dla mieszkańców.
Koncepcja zagospodarowania terenu po starym basenie nad rzeką Iną została przedstawiona podczas posiedzenia komisji Rady Miejskiej w Goleniowie. Potencjalni inwestorzy zaprezentowali wizualizacje, na których znalazły się hala sportowa, korty do padla, miejsca wypoczynku, siłownia plenerowa oraz przestrzeń gastronomiczna. Przedstawiona koncepcja wygląda atrakcyjnie, ale kluczowe pytanie dotyczy tego, co powstanie w pierwszej kolejności i kiedy mieszkańcy będą mogli korzystać z pozostałej części terenu.
Najpierw sześć kortów i działalność komercyjna
Podstawą całego przedsięwzięcia ma być budowa hali z sześcioma kortami do padla. To właśnie płatny wynajem kortów ma przynosić przychody, z których inwestorzy zamierzają finansować utrzymanie obiektu oraz kolejne etapy zagospodarowania nieruchomości.
Podczas spotkania przedstawiciele inwestora otwarcie przyznali, że nie mają środków pozwalających na jednoczesne wykonanie wszystkich elementów widocznych na wizualizacjach. W pierwszej kolejności chcą uruchomić część sportową, a dopiero później przeznaczać wypracowane pieniądze na infrastrukturę rekreacyjną dla mieszkańców.
Oznacza to, że siłownia plenerowa, miejsca na ogniska i grille oraz pozostałe elementy bezpłatnej strefy wypoczynkowej nie powstaną razem z halą. Inwestorzy wskazali, że potrzebowaliby około roku od rozpoczęcia działalności operacyjnej na rozpoczęcie prac związanych z częścią niekomercyjną. Ich realizacja ma być finansowana z bieżącej działalności, a nie z pieniędzy, które inwestorzy już teraz mają zabezpieczone na całość projektu.
Trzy miliony złotych na początek
Wstępny koszt inwestycji oszacowano na około 3 mln zł. Kwota ma obejmować przygotowanie terenu, budowę hali, wykonanie kortów oraz prace związane z rewitalizacją. Inwestorzy zastrzegli jednak, że dokładne koszty będą znane dopiero po przeprowadzeniu badań geologicznych i ustaleniu stanu gruntu.
Hala ma być całoroczna i ogrzewana. Jej ściany będą mogły być otwierane w cieplejszych miesiącach, dzięki czemu obiekt nie powinien przypominać zamkniętej, ciężkiej bryły przez cały sezon letni. W planach przewidziano również zaplecze szatniowe i miejsce na niewielki sklepik.
Według przedstawionych szacunków stałe koszty funkcjonowania obiektu miałyby wynosić około 60 tys. zł miesięcznie. Orientacyjna cena wynajmu kortu to 120 zł za godzinę, przy grze czterech osób. Inwestorzy liczą nie tylko na klientów z Goleniowa, lecz także na osoby z innych części regionu.
Przychody z tej działalności mają stanowić finansową podstawę całego przedsięwzięcia. Przedstawiciele firmy przekonywali radnych, że przyjęte przez nich założenia dotyczące wykorzystania kortów pozwalają na utrzymanie biznesu i stopniowe rozwijanie pozostałej infrastruktury.
Co ma powstać dla mieszkańców?
W dalszej części planu przewidziano ogólnodostępną strefę rekreacyjną. Miałaby ona obejmować między innymi siłownię plenerową, miejsca do grillowania i organizowania ognisk, a także możliwość przygotowania pola namiotowego.
Inwestorzy chcieliby również zachować niewielki basenik dla dzieci, który znajduje się na terenie dawnego obiektu. Jego dalsze wykorzystanie będzie jednak uzależnione od wyników badań technicznych.
Kolejnym elementem ma być strefa gastronomiczna w pobliżu Iny, między innymi z miejscem dla food trucków. Pomysłodawcy chcą stworzyć przestrzeń do spotkań, spacerów, odpoczynku i organizowania niewielkich wydarzeń kulturalnych, takich jak koncerty. Ta część mogłaby zacząć funkcjonować wcześniej niż pozostałe elementy rekreacyjne.
Warto jednak podkreślić, że na tym etapie są to założenia koncepcji. Ostateczny zakres prac, kolejność ich realizacji i terminy nie zostały jeszcze zagwarantowane w umowie.
Dzierżawa na minimum 18 lat
Inwestorzy zadeklarowali, że chcieliby sfinansować przedsięwzięcie ze środków pozyskanych we własnym zakresie i samodzielnie przeprowadzić prace. W zamian oczekują wieloletniej dzierżawy terenu. Wskazali okres co najmniej 18 lat oraz orientacyjny czynsz w wysokości około 1000 zł.- inwestor nie sprecyzował w swojej wypowiedzi okresu rozliczeniowego. Oprócz czynszu za dzierżawę ponosiliby między innymi koszty podatków i wydatki związane z utrzymaniem oraz rewitalizacją nieruchomości.
Tak długi okres dzierżawy wzbudził pytania radnych. Zwracali oni uwagę, że skoro część rekreacyjna ma być finansowana dopiero z przyszłych przychodów, umowa powinna jasno określać, kiedy i jakie elementy zostaną wykonane.
Radni podnosili również kwestię zabezpieczenia interesów gminy na wypadek, gdyby inwestor nie zrealizował zapowiadanych etapów. W dyskusji przypomniano wcześniejsze problemy z zagospodarowaniem tego terenu i zwrócono uwagę, że atrakcyjna wizualizacja nie zastępuje konkretnych zobowiązań zapisanych w umowie.
Pojawiła się także propozycja porównania oferty z innymi możliwościami. Jeden z radnych zasugerował sprawdzenie, czy teren mógłby zostać zagospodarowany przez gminę przy udziale Ośrodka Sportu i Rekreacji. Inny zaproponował rozważenie otwartego zebrania ofert od potencjalnych inwestorów.
Burmistrz: decyzje dopiero po dalszej analizie
Burmistrz Gminy Golenió zaznaczył, że spotkanie miało przede wszystkim umożliwić radnym poznanie koncepcji i ocenę, czy warto kontynuować rozmowy. Podkreślił, że ewentualna współpraca powinna uwzględniać zarówno interes gminy, jak i możliwość rzeczywistego wywiązania się inwestora z deklarowanych zobowiązań.
Na obecnym etapie nie przedstawiono ostatecznego projektu umowy dzierżawy ani szczegółowego kosztorysu. Inwestorzy chcieliby najpierw uzyskać sygnał, że gmina jest zainteresowana takim kierunkiem, a następnie przeprowadzić dodatkowe badania i przygotować bardziej szczegółowe dokumenty.
Według wstępnych założeń rozpoczęcie prac mogłoby nastąpić we wrześniu, a uruchomienie działalności operacyjnej planowane jest na wiosnę 2028 roku. Terminy zależą jednak od wymaganych zgód, pozwoleń i dalszych decyzji.
Co to oznacza dla mieszkańców Goleniowa?
Najważniejsza informacja jest taka, że proponowany projekt nie zakłada natychmiastowego stworzenia całej przestrzeni rekreacyjnej. Najpierw mają powstać korty do padla, które będą komercyjnym źródłem przychodów. Dopiero gdy działalność zacznie przynosić odpowiednie wpływy, inwestorzy chcą finansować kolejne elementy przeznaczone dla mieszkańców.
Nie oznacza to automatycznie, że zapowiadana strefa rekreacyjna nie powstanie. Oznacza jednak, że jej realizacja będzie zależeć od powodzenia działalności sportowej oraz od warunków, które zostaną uzgodnione z gminą.
Dlatego w dalszych rozmowach kluczowe będą nie tylko wizualizacje i deklaracje, ale przede wszystkim konkretne terminy, harmonogram inwestycji oraz zapisy umowy gwarantujące realizację części ogólnodostępnej.
Przyszłość terenu po starym basenie w Goleniowie pozostaje otwarta. Radni i burmistrz będą musieli ocenić, czy przedstawiony model współpracy zapewni miastu odpowiednie zabezpieczenie, a mieszkańcom realną szansę na korzystanie z zapowiadanej przestrzeni rekreacyjnej.
Ja chciałabym, prosić o jedno. Szanowni Radni, niech interes mieszkańców zawsze stoi przed interes inwestora.





