Mieszkańcy chcę konkretów, burmistrz czeka na „prywaciarza”. Zwrot akcji w sprawie basenu przy ul. Spacerowej …
Miała być publiczna koncepcja, gminne inwestycje i wielki powrót kultowego miejsca w ręce mieszkańców Goleniowa. Tymczasem oficjalne dokumenty bezlitośnie obnażają rzeczywistość: prace nad gminnym planem zagospodarowania basenu przy ulicy Spacerowej zostały wstrzymane. Powód? Magistrat prowadzi zakulisowe rozmowy z tajemniczym inwestorem. Czy teren, który miał służyć wszystkim, trafi w obce ręce?
Sprawa odebrania terenu dawnego basenu przy ulicy Spacerowej dotychczasowemu stowarzyszeniu była przez władze gminy przedstawiana jako wielki sukces i początek nowego rozdziału. Burmistrz zdecydowanie przejął nieruchomość, deklarując, że w budżecie zabezpieczono już środki na stworzenie kompleksowej, publicznej koncepcji zagospodarowania tego terenu. Mieszkańcy mieli prawo wierzyć, że gmina wreszcie weźmie odpowiedzialność za ten kluczowy punkt na mapie rekreacyjnej Goleniowa i stworzy tam ogólnodostępną infrastrukturę.
Prawda okazała się jednak zupełnie inna, a urzędnicza machina – zamiast pracować dla dobra wspólnego – najwyraźniej czeka na to, co „przyniesie los” lub… zewnętrzny kapitał. Na jaw wyszły oficjalne wyjaśnienia, jakich wiceburmistrz Piotr Wolny (działający z upoważnienia Burmistrza Gminy Goleniów) udzielił radnej Małgorzacie Latka w odpowiedzi na jej interpelację z XXXII sesji Rady Miejskiej. Z dokumentu datowanego na 1 czerwca 2026 roku wynika wprost, że żadne prace nad gminną koncepcją nawet nie drgnęły.
Oficjalne przyznanie do bezczynności
W piśmie wiceburmistrza czarno na białym stoi, że gmina wstrzymała jakiekolwiek działania planistyczne, ponieważ pojawił się podmiot prywatny: „(…) przeprowadziliśmy rozmowy z potencjalnym inwestorem działającym w branży sportu i rekreacji, który widząc w nieruchomości przy ulicy Spacerowej potencjał na zlokalizowanie tam obiektów sportowych, zadeklarował przedstawienie ciekawej oferty zagospodarowania”. I dalej, co najbardziej bulwersujące: „W oczekiwaniu na ofertę, nie podjęto prac nad koncepcją gminną”.
To jawne przyznanie się do tego, że zabezpieczone w budżecie pieniądze mieszkańców leżą odłogiem, a gmina oddaje inicjatywę prywatnemu biznesowi. Burmistrz publicznie zaklinał rzeczywistość, zaprzeczając, jakoby teren miał zostać sprzedany deweloperom czy bezmyślnie spieniężony. Ale czy w obliczu tak nagłej zmiany frontu możemy jeszcze wierzyć w te zapewnienia? Dzisiaj to „branża sportu i rekreacji”, a jutro – pod pretekstem „braku rentowności” czy „ciekawej oferty” – grunt może zostać trwale utracony przez lokalną społeczność.
Apel do Rady Miejskiej: Nie oddawajcie Spacerowej!
Wiceburmistrz Piotr Wolny w swoim piśmie asekuracyjnie zaznacza, że ewentualne udostępnienie terenu prywatnemu podmiotowi wymagałoby akceptacji Rady Miejskiej. To właśnie w radnych leży teraz jedyna nadzieja na zablokowanie tych niepokojących, zakulisowych ruchów.
Jako mieszkańcy i lokalni obserwatorzy życia publicznego, stanowczo apelujemy do wszystkich Radnych Rady Miejskiej w Goleniowie: nie oddawajcie tego terenu w obce ręce! Ulica Spacerowa to nie jest miejsce na prywatne biznesy, odgrodzone strefy komercyjne czy realizację zysków zewnętrznych inwestorów. To miał być i musi pozostać teren gminny. To gmina ma obowiązek zainwestować w to miejsce i stworzyć przestrzeń w pełni publiczną, bezpieczną i dostępną dla każdego goleniowianina, bez konieczności płacenia haraczu prywatnemu właścicielowi.
Czy kiedykolwiek dowiemy się, jaka jest pełna prawda o intencjach władz wobec tego terenu? Będziemy patrzeć urzędnikom na ręce i drobiazgowo rozliczać każdą decyzję. Czas skończyć z polityką czekania na zbawienie ze strony prywatnego kapitału tam, gdzie gmina powinna działać sama. Spacerowa jest nasza, nie „prywaciarza”!
Link do odpowiedzi udzielonej radnej TUTAJ


