środa, 4 marca, 2026
spot_img
Strona głównaMediaMagia w kubku: jak kakao ceremonialne otwiera serce i umysł ...

Magia w kubku: jak kakao ceremonialne otwiera serce i umysł …

Magia w kubku: jak kakao ceremonialne otwiera serce i umysł …

W dzieciństwie kakao kojarzyło mi się z dużym żółtym pudełkiem i czerwonym zamknięciem pod, którym zazwyczaj krył się mały gumowy dinozaur. Nie trudno sobie wyobrazić, że najchętniej wypijałbym całe duże opakowanie jednego dnia tylko po to, żeby dostać kolejną gumową figurkę. Do dziś przechodzi mnie dreszcz podniecenia na samą myśl o tej zabawce.

Kiedy byłem trochę starszy kakao zmieniło pudełko na brązowe z cienkiego kartonu. Najczęściej gościło w moim domu przy wypieku ciast i różnych słodkości. Było też idealnym dodatkiem do mleka i bułki z masłem i miodem. Kakao nie było dla mnie niczym dziwnym, ani rzeczą wykwintną. Kiedy wiele lat później podczas jednego ze spotkań Męskiego Kręgu uczestnicy zostali poczęstowani Kakao ceremonialnym wydawało mi się, że będzie to zwykły napój jak słaba kawa czy herbata.

W smaku lekko gorzkie, może trochę cierpkie, choć przypominające kakao z dzieciństwa, gęste i ciężkie, pomieszane z mlekiem roślinnym i nieco dosłodzone miodem było czymś innym. Zapełniło żołądek i zaczęło działać swoją magię choć nie miałem o tym jeszcze pojęcia.

Po kilkunastu minutach poczułem się rozluźniony. Kiedy przyszła moja kolej przemawiania w kręgu przed innymi osobami otworzyłem się, mówiąc rzeczy których wcześniej bym z siebie nie wydusił. Opowiadałem o troskach, problemach, ale i dobrych rzeczach z mojego życia z dużą lekkością i szczerością. Później słuchałem innych potrafiąc się skupić na drugiej osobie i niemal namacalnie czując jej emocje.

Po wszystkim wypiłem jeszcze dolewkę nieznanego napoju czując, że jest mi po tym lżej na sercu. Spotkanie skończyło się, a ja nadal byłem pod wrażeniem tego co się działo. Był późny wieczór, a ja miałem do przejechania około stukilometrową drogę powrotną do Szczecina. Słuchając ulubionej muzyki śpiewałem, niemal tańcząc przed kierownicą. Zatrzymałem się na rogatkach Szczecina w jednej z sieciowych knajp.

Zamówiłem kebaba i usiadłem na ławce pod zimowym mroźnym niebem. Spoglądałem w gwiazdy i widząc jak para wydobywa się z moich ust spożywałem posiłek, który smakował jak nigdy. Będąc w stanie błogości pojechałem do domu, gdzie w stanie euforii zasiadłem na fotelu i jeszcze długo wpatrywałem się w nocne niebo za oknem. Po wszystkim zacząłem się zastanawiać co się właściwie wydarzyło i czym jest Kakao ceremonialne? Być może dziś, uda mi się choć trochę przybliżyć istotę prawdziwego kakao.

Czy jest Kakao ceremonialne?

Odpowiedź można by zamknąć w kilku słowach. Jest czystym wyrobem z ziaren kakaowca, bez dodatkowej obróbki, pasteryzacji, odtłuszczania czy mieszania z innymi produktami. Jest to 100 % pasta z ziaren kakaowca. Zanim powstanie produkt finalny ziarna kakaowca są fermentowane, suszone na słońcu, prażone w niskiej temperaturze i mielone żeby uzyskać jednolitą całość.

Co zawiera Kakao ceremonialne?

Jest w nim dużo substancji odżywczych. Są to min. magnez, żelazo, cynk, wapń, potas, witaminy z grupy B, teobromina, flawonoidy, anandamid, fenyloetyloamina. Można je śmiało zaliczyć do tzw. „superfoods”.

Jak wpływa Kakao ceremonialne człowieka?

Poprawia nastrój i samopoczucie, zwiększa koncentracje i energię, redukuje stres, zwiększa kreatywność, obniża ciśnienie krwi.

Gdzie hoduje się kakao i kiedy ludzie zaczęli je uprawiać?

Pierwsi kakao białym ludziom pokazali Majowie i Aztekowie uznając czystą pastę kakaowca za dar od boga Quetzalcoatl. Indianie na bazie kakao tworzyli napój zwany Xococalit spożywany przy obrzędach i ceremoniach religijnych. Kakao ceremonialne szybko trafiło do Europy, a dziś jest hodowane nie tylko w Ameryce Południowej, ale i Afryce. Najlepsze Kakao ceremonialne jest z plantacji gdzie występuje jak najmniejsza ingerencja człowieka. Żeby dowiedzieć się więcej zapytałem Martę Jusiel, która swoje życie związała z Kakao ceremonialnym i może opowiedzieć nam coś więcej z własnych doświadczeń.

Rozmowa z Marta Jusiel

Twoje życie i praca zawodowa jest związana z Kakao ceremonialnym. Śmiało można powiedzieć, że jesteś ekspertem w tej dziedzinie. Wiedząc to wszystko nasuwa się pytanie: jak to się wszystko zaczęło? Kiedy zetknęłaś się z pierwszy raz z tą medycyną i co wydarzyło się dalej.

Z ceremonialnym kakao po raz pierwszy zetknęłam się około 9 lat temu. W Polsce podczas kręgu medytacyjnego. Zafascynowało mnie jego działanie i to jak cicho zrobiło się w moim umyśle po kubku kakao. Jak łatwo było mi wejść w medytacje i poczuć w ciele i sercu spokój. 3 lata później będąc w Peru miałam okazję poznać bliżej medycynę kakao i zakochałam się w jej właściwościach, smaku i działaniu.

Zostawiłam wtedy wszystkie swoje rzeczy a plecak wypełniłam cały kakao i przywiozłam je do Polski. Dałam znać znajomym, że mam 15 kg kakao i rozeszło się w 3 dni. Wtedy po raz pierwszy poczułam, że jest to coś czego ludzie naprawdę potrzebują. Zaczęłam szukać dobrych rodzajów kakao, uczyć się o nim, poznawać tajniki upraw i przygotowania kakao. Sprowadzałam najpierw niewielkie partie, które wykorzystywałam na kręgach kobiet i podczas oferowanych przeze mnie masaży. Kilka lat później razem z moim mężem Kubą zaczęliśmy jeździć po świecie i szukać wyjątkowego kakao.

Mając tak duże doświadczenie, czy możesz powiedzieć jakie największe korzyści przynosi picie Kakao ceremonialnego? Jakie dawki można stosować i jak często?

Kakao ceremonialne należy do grupy superfoods, jest określane mianem najzdrowszego pożywienia świata i zawiera ponad 300 składników odżywczych. Jest bogate w witaminy, minerały i zdrowe tłuszcze. Pełno w nim magnezu, żelaza, antyoksydantów. Jest to dobre, zdrowe pożywienie, które dodatkowo rewelacyjnie wpływa na ducha i umysł. Jest idealne gdy potrzebujemy energii i chcemy dostarczyć jej sobie w zdrowy naturalny sposób. Pobudza nasze ciało, stymuluje do kreatywnego działania, zwiększa koncentrację i twórczość, pomaga nam się skupić. Wspiera proces medytacji, wyciszając umysł i kierując naszą uwagę i energię do wewnątrz, w pole serca.
Podnosi nasze wibracje, wspiera dobry nastrój. Pomaga w uwalnianiu emocji, wspiera pracę wewnętrzną i rozwój duchowy, niesie uczucie bezwarunkowej miłości i akceptacji.

Kakao można pić na różne sposoby:

Wielkość porcji:
10-25 gram – codzienna porcja – taką ilość kakao piję w ciągu dnia, lub rano zamiast kawy

25-35 gram – średnia porcja – taką ilość kakao piję, kiedy chcę poćwiczyć jogę, iść na spacer, popracować kreatywnie, pomedytować lub podczas spotkania z przyjaciółmi

40-50 gram – porcja ceremonialna – jest to ilość, którą podaje na ceremoniach kakao Mniejsze porcje można pić nawet codziennie. W dawkach ceremonialnych myślę że 1-2 razy w tygodniu.

Nie ulega wątpliwości, że roślina znana nam od tysięcy lat, a na co dzień bagatelizowana i podawana głównie dzieciom w bardzo zubożałej formie może okazać się jednym z rozwiązań na problemy zabieganego, chaotycznego i zagubionego współczesnego człowieka. Być może w trudnych chwilach warto sięgnąć po kubek prawdziwego kakao i znów poczuć się jak szczęśliwe i spokojne dziecko.

Radosław Stopka – Autor książek o życiu i medycynie naturalnej

RELATED ARTICLES

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Most Popular

Recent Comments