Mieszkańcy Pucic i Klinisk Wielkich rozważają protest: „Jesteśmy o krok od tragedii”
Mieszkańcy Pucic i Klinisk Wielkich, położonych w gminie Goleniów, rozważają protest drogowy, chcąc nagłośnić wieloletni problem zakorkowanych i nieprzystosowanych do dużego ruchu lokalnych dróg. Latem, gdy na drodze ekspresowej S3 tworzą się zatory, objazdy kierowane są przez te miejscowości, co – zdaniem mieszkańców – prowadzi do niebezpiecznych sytuacji.
– W momencie zakorkowania S3 wszystkie samochody, łącznie z ciężarówkami, jadą przez nasze wsie. Drogi są zbyt wąskie, żeby się mijać, dlatego kierowcy zjeżdżają na pobocza i spychają pieszych. To cud, że jeszcze nie doszło do tragedii – mówi mieszkanka Klinisk Wielkich na antenie Radia Szczecin. Zwraca także uwagę na brak chodników, który znacznie obniża poziom bezpieczeństwa pieszych.
Policja: brak zdarzeń i zgłoszeń
Według informacji przekazanych przez oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Goleniowie, w ciągu ostatnich trzech lat nie doszło do żadnych zdarzeń drogowych z udziałem pieszych i samochodów ciężarowych na wskazanych odcinkach. Policja nie otrzymała również wniosków o ręczne kierowanie ruchem na rondzie Piastowska–Szczecińska w Kliniskach Wielkich. Brak było także zgłoszeń w Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa i oficjalnych interwencji ze strony sołtysów.
Burmistrz: inwestycje zaplanowane, bezpieczeństwo to priorytet
Burmistrz Miasta i Gminy Goleniów, Krzysztof Sypień, przypomina, że formalnym właścicielem dróg w tych miejscowościach jest powiat, który powinien odpowiadać za ich stan i bezpieczeństwo. – W praktyce powiat nie ma środków na inwestycje, dlatego gmina często przejmuje jego zadania, by sprostać oczekiwaniom mieszkańców – mówi burmistrz.
Zapytany, czy gmina podjęła już konkretne działania, Sypień poinformował, że w budżecie gminy na rok 2025 zabezpieczono 420 tys. zł na przygotowanie dokumentacji projektowych dla trzech newralgicznych odcinków:
ul. Lubczyńska w Załomiu,
droga Kliniska – Pucice,
odcinek od ul. Sasanki w Rurzycy do ul. Srebrnej w Kliniskach.
– Realizacja tych inwestycji w kolejnych latach to dla nas priorytet. Mam pełną świadomość zagrożeń, jakie tam występują – zapewnia burmistrz.
Spotkanie u wojewody bez przedstawicieli gminy
W odpowiedzi na pytanie dziennikarza, czy nie warto byłoby zorganizować spotkania z udziałem wszystkich stron – samorządowców, zarządców dróg, radnych, GDDKiA i mieszkańców – burmistrz Sypień ujawnił, że w najbliższy poniedziałek odbędzie się spotkanie u wojewody zachodniopomorskiego z odpowiednimi służbami, ale przedstawiciele gminy Goleniów nie zostali na nie zaproszeni.
Burmistrz zapewnił jednak ,iż jeśli będzie wola ze strony mieszkańców on sam wyjdzie z inicjatywą zorganizowania spotkania z udziałem wszystkich kluczowych stron.
Mieszkańcy czekają na konkretne rozwiązania, jednak nie wykluczają protestu, jeśli sytuacja nadal nie będzie się zmieniać. W ich oczach sprawa jest jasna: chodzi o ludzkie życie i zdrowie, a czas na reakcję właśnie się kończy.







