Zielone światło, którego brakuje. Piesi od lat zgłaszają problem, urząd pozostaje nieugięty …
Problem zbyt krótkiego czasu zielonego światła dla pieszych na skrzyżowaniu ulic J. Słowackiego, Wojska Polskiego oraz Armii Krajowej w Goleniowie wraca jak bumerang. Mieszkańcy od lat zwracają uwagę, że sygnalizacja świetlna nie pozwala na bezpieczne i spokojne pokonanie przejścia dla pieszych. W praktyce wiele osób kończy przechodzenie przez „zebrę” już na czerwonym świetle – nie z wyboru, lecz z konieczności.
Na nieprawidłowo ustawioną sygnalizację uwagę zwracali już radni w poprzedniej kadencji Rady Miejskiej. Każdorazowo spotykali się jednak z odmownymi odpowiedziami ze strony urzędu. Argumentacja była niezmienna – brak potrzeby zmian oraz obawy o płynność ruchu samochodowego.
Temat jednak powraca. Tym razem z interwencją wystąpiła radna Aleksandra Muszyńska-Popielarczyk, składając oficjalny wniosek o wydłużenie czasu zielonego światła dla pieszych na wskazanym skrzyżowaniu. Jak się jednak okazało, również i ona natrafiła na mur urzędniczego sprzeciwu.
W odpowiedzi z dnia 15 grudnia 2025 roku burmistrz poinformował, że nie planuje się wprowadzenia żadnych zmian w funkcjonowaniu sygnalizacji. Jak wskazano w piśmie, urząd wcześniej analizował to skrzyżowanie pod kątem obowiązujących przepisów oraz bezpieczeństwa ruchu drogowego. Zdaniem władz miasta, wydłużenie zielonego światła dla pieszych mogłoby negatywnie wpłynąć na płynność ruchu pojazdów w obrębie skrzyżowania.
Argumenty te od lat budzą jednak wątpliwości wśród mieszkańców. Piesi – w tym osoby starsze, rodzice z dziećmi czy osoby z ograniczoną sprawnością – wskazują, że obecny czas przejścia jest niewystarczający i zmusza ich do przyspieszania kroku lub łamania przepisów. W efekcie to nie komfort ani bezpieczeństwo pieszych, lecz przepustowość dla samochodów zdaje się być priorytetem.
Szczególnie istotny jest fakt, że mimo zmiany kadencji stanowisko urzędu pozostaje niezmienne. Kolejne interpelacje i wnioski radnych kończą się identycznymi odpowiedziami, bez zapowiedzi ponownych pomiarów, obserwacji czy testowych korekt sygnalizacji.
Sprawa skrzyżowania J. Słowackiego, Wojska Polskiego i Armii Krajowej staje się tym samym symbolem szerszego problemu – braku realnego dialogu z mieszkańcami w kwestiach codziennego bezpieczeństwa. Choć piesi formalnie są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego, w praktyce ich potrzeby nadal przegrywają z interesem kierowców i urzędniczą rutyną.
Na razie nic nie wskazuje na to, by sytuacja miała się zmienić. Zielone światło dla pieszych wciąż gaśnie zbyt szybko – i to nie tylko na przejściu, ale również w podejściu miasta do tego problemu.








