środa, 18 marca, 2026
spot_img
Strona głównaMediaWiceburmistrz nie rozumie, czym jest dostęp do informacji publicznej ?

Wiceburmistrz nie rozumie, czym jest dostęp do informacji publicznej ?

Wiceburmistrz nie rozumie, czym jest dostęp do informacji publicznej …

Władze publiczne mają obowiązek udostępniać informacje o sprawach, które dotyczą nas wszystkich. Tymczasem najnowsza odpowiedź wiceburmistrz Magdaleny Bauer – Styborskiej na skierowane do niej zapytanie w trybie prasowym pokazuje, że w urzędzie Gminy prawo do informacji publicznej wciąż nie jest właściwie rozumiane — ani szanowane.

W odpowiedzi na nasz wniosek dotyczący postępów inwestycji w miejscowościach Lubczyna, Bolechowo i Krępsko, wiceburmistrz nie tylko udzieliła wymijających odpowiedzi, ale i próbowała ograniczyć zakres przekazywanych informacji, powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych. Problem polega jednak na tym, że stanowisko urzędniczki zdaje się zupełnie nie dostrzegać istoty prawa dostępu do informacji publicznej — zwłaszcza w relacjach z dziennikarzami.

Przypomnijmy: zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej, każdy obywatel – a dziennikarz w szczególności – ma prawo do pełnej informacji o działaniach władz publicznych. To obejmuje nie tylko lakoniczne fakty, ale również kontekst, decyzje, harmonogramy i procesy — zwłaszcza gdy dotyczą trwających inwestycji, publicznych pieniędzy i relacji między samorządami.

Zamiast pełnych, rzetelnych informacji, otrzymaliśmy ogólnikową odpowiedź o „trwających pracach przygotowawczych” oraz pouczenie, że „wyjaśnienia, objaśnienia i tłumaczenia nie stanowią informacji publicznej”. To nie tylko ucieczka od odpowiedzialności informacyjnej, ale i sygnał, że w goleniowskim magistracie wciąż trzeba przypominać, że jawność jest fundamentem demokracji.

Ograniczanie informacji i zasłanianie się wyrokami sądowymi, które wyrwane z kontekstu służą blokowaniu niewygodnych pytań, nie powinno mieć miejsca w nowoczesnym, odpowiedzialnym samorządzie. Rolą urzędnika nie jest chowanie się za przepisami, lecz ich służebne stosowanie – zwłaszcza wobec mediów, które pełnią funkcję kontrolną i informacyjną dla całej społeczności.

Goleniów zasługuje na jawność. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, na jakim etapie są inwestycje, kto z kim rozmawia, jakie są ustalenia i czy zapadają konkretne decyzje. To nie jest „prośba o komentarz” – to prawnie zagwarantowany dostęp do informacji publicznej.

Być może nadszedł już czas, by w goleniowskim magistracie pojawił się profesjonalny rzecznik prasowy – osoba odpowiedzialna za kontakt z mediami, dostępna dla dziennikarzy i przygotowana do rzetelnego przekazywania informacji publicznych. Dziś tego brakuje. Wnioski o informację są traktowane jak przeszkoda, odpowiedzi spływają po maksymalnych terminach ustawowych, a bieżący kontakt – praktycznie nie istnieje.

Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, co dzieje się w ich gminie tu i teraz, a nie po upływie 14 dni – o ile w ogóle. Brak osoby, która czuje odpowiedzialność za komunikację z opinią publiczną, serwuje chaos informacyjny i narastającym dystansem między urzędem a społeczeństwem.

Redakcja Goleniów24.info będzie konsekwentnie korzystać z tego prawa — niezależnie od prób jego zawężania. Liczymy, że Urząd Gminy i Miasta Goleniów podejmie refleksję i przestanie traktować jawność jak ciężar. Bo jeśli urzędnicy nie mają nic do ukrycia, to dlaczego nie chcą odpowiadać?

RELATED ARTICLES

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Most Popular

Recent Comments