Ktoś chce rozbić Radę. Twarda „jedynastka” trwa – i trwać będzie …
W kuluarach aż wrze. Ktoś coś powiedział, ktoś coś nagrał, ktoś puścił w obieg informację – niby nieoficjalną, ale jakże czytelną. I choć oficjalnie nikt nie przyzna się do żadnych intencji, to przekaz, który płynie z niektórych okolicznościowych wystąpień, nagrań i decyzji, wydaje się dość jednoznaczny: ktoś bardzo chciałby, by twarda „jedynastka” w Radzie Miejskiej w Goleniowie przestała być… twarda.
Tyle że – ku zaskoczeniu niektórych – nie przestaje.
Nie trzeba być politologiem, by zauważyć pewne wzorce. Najpierw delikatna próba podważenia kompetencji, potem sugestia braku jedności, jeszcze później – publiczna wypowiedź, która niby ogólna, ale trafia w konkretne osoby. W tle – rozmowy, sugestie, a może i naciski. Taki klimat – „miękkiego rozbijania” – unosi się ostatnio nad lokalną sceną samorządową.
Ale mimo to, a może właśnie dlatego, twarda „jedynastka” trwa. I co więcej – trwa w milczeniu, które nie wynika z bezradności, ale z wewnętrznej pewności i dojrzałości. Bo nie trzeba codziennie odpowiadać na zaczepki, by robić swoje. A to właśnie ta grupa – różnorodna, ale zjednoczona – robi dziś to, czego oczekują mieszkańcy: patrzy na ręce, podejmuje decyzje, broni transparentności.
W ostatnich tygodniach pojawiły się też działania zmierzające do podważenia mandatów dwóch radnych z tej grupy. Oficjalnie – rzecz jasna – wszystko w trosce o „legalność i porządek prawny”. Nieoficjalnie – trudno nie dostrzec, że to kolejna odsłona tej samej strategii: osłabić skład „jedynastki”, uderzyć w jej spójność, wywołać niepewność. Tyle że i ten manewr nie przyniósł zamierzonego skutku. Obaj radni pozostają aktywni, zaangażowani i – co najważniejsze – nadal mają silne poparcie swoich wyborców.
Z tzw. informacji kuluarowych wynika jasno: mimo prób osłabienia tej rady – czy to przez publiczne aluzje, czy zakulisowe działania – trzon pozostaje nienaruszony. I dziś możemy powiedzieć to już bez mrugnięcia okiem:”jedynastka” się nie rozpadła, nie pękła, nie wycofała się z misji.
Co więcej – każdy kolejny sygnał podważający jej siłę działa wbrew intencjom nadawców.
Bo dziś, zamiast dezintegracji, mamy do czynienia z konsolidacją. Zamiast lęku – determinacja. Zamiast chaosu – spokój i gotowość do działania.








