Koalicja i burmistrz w jednym szeregu. Jedyną opozycją wobec podwyżek podatków pozostają radni Roberta Kuszyńskiego …
W goleniowskim samorządzie zarysowuje się nowa polityczna rzeczywistość. Po miesiącach napięć i rozbieżnych komunikatów, burmistrz oraz koalicja rządząca Radą Miejską prezentują dziś wyjątkową jednomyślność w kwestiach budżetowych. Efektem tego zacieśnionego współdziałania ma być – jak przewidują obserwatorzy – szybkie procedowanie wszystkich kluczowych uchwał, w tym również tych najbardziej obciążających mieszkańców.
W centrum tej sprawy znalazła się propozycja podniesienia podatków lokalnych. Choć burmistrz jest jedynie wnioskodawcą, to właśnie od większości w Radzie zależy, czy zapowiadane zmiany wejdą w życie. A ta większość – jak się wydaje – stoi dziś po stronie magistratu.
W tej atmosferze politycznej harmonii jedynym wyraźnym głosem sprzeciwu pozostają radni z obozu Roberta Kuszyńskiego. To oni publicznie kwestionują zasadność podwyżek i apelują o racjonalne podejście do planowania finansów gminy.
„Podwyżka jest bezzasadna” – stanowisko radnego Kuszyńskiego
Radny Robert Kuszyński w rozmowie z naszą redakcją szczegółowo wyjaśnił, dlaczego uważa propozycję podniesienia podatków za nieuzasadnioną. Przede wszystkim zwraca uwagę na sytuację finansową gminy, która – według dostępnych danych – ma zakończyć rok z wyraźną nadwyżką wynikającą z niezrealizowanych zadań inwestycyjnych.
„Patrząc na aktualną sytuację finansową gminy, w tym sporą część środków, które nie zostaną wydatkowane w tym roku – niezrealizowane, a nawet nierozpoczęte zadania inwestycyjne – podwyżka podatków w chwili obecnej jest całkowicie bezzasadna” – ocenia radny.
Radny Kuszyński wskazuje także na brak pewności, czy inwestycje planowane na ten i przyszły rok zostaną faktycznie ogłoszone i sfinansowane. Jego zdaniem to kolejny argument, by nie obciążać mieszkańców wyższymi daninami.
Głos sprzeciwu wobec „świątecznych prezentów”
Radny podkreśla również aspekt społeczny: grudzień, czas przygotowań do świąt, nie jest – jego zdaniem – momentem, w którym należy serwować mieszkańcom dodatkowe obciążenia.
„Czy prezentem na święta od radnych w formie podnoszenia podatków to dobry pomysł? Moim zdaniem nie – nie tylko niedobry, ale też uderzający w społeczeństwo i ich budżety domowe” – mówi Kuszyński.
Wyraża też nadzieję, że większość radnych odrzuci wniosek burmistrza podczas najbliższej sesji.
Nowa jedność władzy kontra głos mieszkańców?
Choć koalicja i burmistrz prezentują dziś wyjątkową zgodność, to właśnie radni skupieni wokół Roberta Kuszyńskiego stają się w tej sprawie jedyną wyraźną opozycją – i, jak twierdzą niektórzy mieszkańcy, jedynym autentycznym reprezentantem lokalnych nastrojów.
Czy głos sprzeciwu zostanie wysłuchany, czy też większość w Radzie przeforsuje decyzje zgodne z linią magistratu? Odpowiedź poznamy już na najbliższej sesji. Jedno jest pewne: układ sił w goleniowskiej polityce zmienia się dynamicznie, a konsekwencje tej zmiany odczują wszyscy mieszkańcy gminy.








