Bezpieczna droga do szkoły? Tylko w teorii. Radna Henkelman pokazuje prawdę …
Radna Rady Miejskiej w Goleniowie, Irena Henkelman, zwróciła się do urzędu z interpelacją dotyczącą realnego stanu bezpieczeństwa wokół szkół podstawowych w gminie. Odpowiedzi, jakie otrzymała od dyrektorów placówek edukacyjnych, nie pozostawiają wątpliwości — lista pilnych potrzeb jest długa, a czas działa na niekorzyść uczniów.
W piśmie z dnia 10 lipca 2025 r. dyrektorzy szkół przedstawili konkretne i powtarzające się problemy:
Brak ścieżek rowerowych i bezpiecznych tras dojścia do szkół,
Nieczytelne, nieoświetlone i źle oznakowane przejścia dla pieszych,
Brak stref „kiss & ride” i bezpiecznych miejsc do wysadzania dzieci,
Zbyt mała liczba miejsc postojowych i chaotyczna organizacja ruchu,
Stan techniczny chodników, skrzyżowań i poboczy, który zagraża bezpieczeństwu.
Niektóre placówki, jak Szkoła Podstawowa nr 1 czy nr 2, wskazują na tragiczne zdarzenia, które miały miejsce w sąsiedztwie szkoły. Inne – jak SP3, SP5, a także szkoły w Białuniu, Mostach i Kliniskach Wielkich – podkreślają, że obecna infrastruktura po prostu nie spełnia podstawowych standardów bezpieczeństwa.
Z kolei szkoły w Komarowie, Krępsku i Lubczynie oceniły sytuację jako bezpieczną.
Czas na działanie. Nie na przeczekanie
W kampanii wyborczej wiele mówiono o bezpieczeństwie. Wskazywano, że dzieci i młodzież będą miały zapewnione godne i bezpieczne warunki.
Tymczasem mija ponad rok od zaprzysiężenia obecnych władz samorządowych, a mieszkańcy wciąż nie widzą realnych i wymiernych efektów tych zapowiedzi.
Szkoły funkcjonują, ale codzienność uczniów i ich rodziców to:
manewrowanie między samochodami,
brak jasnych zasad zatrzymywania,
pośpiech, stres i ryzyko,
i niestety — powracające poczucie, że nikt tego nie ogarnia systemowo.
Wakacje to nie czas na oddech dla urzędników
Wakacje to nie sezon urlopowy dla administracji.
To najlepszy możliwy moment, aby przygotować szkoły i ich otoczenie na wrzesień.
To teraz trzeba zlecać projekty, organizować przetargi, planować zmiany w oznakowaniu, modernizować chodniki i zatoczki, wyznaczać strefy krótkiego postoju.
To teraz, nie „kiedyś”, nie „jesienią”, nie „po konsultacjach”.
Bo każdą inwestycję można opóźnić — ale nie tę, która dotyczy bezpieczeństwa dzieci.
Bezpieczeństwo najmłodszych mieszkańców gminy to nie punkt na liście zadań. To obowiązek.
Czas, by aparat urzędniczy, z Burmistrzami na czele to zrozumiał i przestał udawać, że wszystko jest w porządku.
Odpowiedz na interpelację Radnej w ogarniali – TUTAJ








