Budżet obywatelski tylko na papierze. Obietnica burmistrza Sypienia bez pokrycia …
Mieszkańcy Gminy Goleniów znów zostali zignorowani. Mimo głośnych zapowiedzi, licznych obietnic oraz zabezpieczenia w budżecie 200 000 zł na realizację budżetu obywatelskiego w 2025 roku – nic z tego nie będzie.
Zamiast realnych działań, mamy kolejne przesuwanie terminów i biurokratyczne wymówki.
Jeszcze niedawno burmistrz Krzysztof Sypień deklarował otwarcie na głos mieszkańców i chęć wdrożenia budżetu obywatelskiego jako narzędzia partycypacji społecznej. Słowa te – jak się okazuje – nie przełożyły się jednak na konkretne działania.
Kilka dni temu jeden z mieszkańców gminy złożył do burmistrza formalny wniosek z pytaniami dotyczącymi postępów w tej sprawie. Chciał wiedzieć, czy proces wdrażania budżetu obywatelskiego na rok 2025 jest realizowany zgodnie z zapowiedziami. Odpowiedź, jaką otrzymał, jest rozczarowująca.
Zamiast informacji o planowanym uruchomieniu naboru wniosków czy głosowania, burmistrz – ustami Magdaleny Bauer-Styborskiej – przekazał, że rok 2025 będzie dopiero rokiem przygotowań. Mowa jedynie o tworzeniu regulaminów, opracowywaniu procedur i ogólnym „planowaniu”. O uczestnictwie mieszkańców i faktycznym wpływie na lokalne inwestycje – ani słowa.
Wątpliwości budzi również kwestia zabezpieczonych środków. Choć w budżecie gminy formalnie widnieje kwota 200 000 zł, w odpowiedzi udzielonej mieszkańcowi czytamy, że pieniądze te są rozproszone po różnych klasyfikacjach budżetowych i przeznaczone na bliżej nieokreślone działania „zmierzające do realizacji budżetu”. Czyli de facto – nic konkretnego.
Mieszkańcy mają prawo czuć się oszukani. Budżet obywatelski miał być narzędziem oddania głosu lokalnej społeczności – tymczasem staje się kolejnym przykładem braku decyzyjności i odwagi w podejmowaniu realnych działań. Trudno nie odnieść wrażenia, że szumne zapowiedzi burmistrza Sypienia były jedynie pustą kampanią wizerunkową, która – jak wiele wcześniejszych obietnic – kończy się na etapie planów i zapowiedzi.







