Radna Irena Henkelman obecna, ale nieprzytomna …
Czytając najnowszą interpelację radnej Ireny Henkelman, muszę przyznać, że zaczynam się głęboko zastanawiać, o co właściwie chodzi tej pani.
Radna Henkelman złożyła wniosek do burmistrza, kierując pytania dotyczące regulaminu utrzymania porządku i czystości w Gminie Goleniów.
Szczególną uwagę radna skupiła na punkcie dotyczącym zmian w systemie odbioru odpadów BIO.
Dotychczas Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej (PGK) odbierało biomasę w workach. Jednak zgodnie ze zmianami w regulaminie, od momentu zaopatrzenia właścicieli posesji w odpowiednie pojemniki, operator będzie odbierać odpady zielone luzem.
Ta aktualizacja regulaminu wywołała, wśród mieszkańców, liczne pytania oraz kontrowersje.
Mieszkańcy zaczęli zgłaszać swoje niezadowolenie, twierdząc, że nowy system jest dla nich nie do przyjęcia.
Ich głos dotarł do radnej, która postanowiła interweniować.
Napisała do burmistrza interpelację, w której stawia szereg pytań, w tym m.in.: czy regulamin uzyskał akceptację Sanepidu, czy wzięto pod uwagę mieszkańców posiadających dużą ilość biomasy oraz jak rozwiązano kwestię mycia pojemników.
W tym miejscu warto przypomnieć radnej, że sama głosowała za przyjęciem tych zmian, co oznacza, że zaakceptowała przejście z worków na pojemniki.
Co więcej, podczas dyskusji zarówno na wspólnym posiedzeniu komisji, jak i podczas sesji, radna nie zabrała nawet głosu w tej sprawie.
Nie zgłaszała żadnych wątpliwości ani uwag.
A teraz, gdy mieszkańcy zaczęli protestować, radna nagle podnosi larum.
Droga pani radna, trochę za późno! Musztarda po obiedzie! Gdzie była pani, gdy podejmowano decyzje? Gdzie była pani, gdy należało zabrać głos ?
Teraz, kiedy Gmina wydała ponad pół miliona złotych na zakup pojemników, pani nagle zaczyna pytać, dociekać i wyrażać swoje wątpliwości ?
Jak ma funkcjonować ta Gmina, skoro ma takich radnych?!
Sprawdź protokół ze wspólnego – TUTAJ
Sprawdź nagranie z VI Sesji Rady Miejskiej – TUTAJ







