Emilia Marciniak, uczennica SP 3 w Goleniowie, laureatką prestiżowego konkursu literackiego …
Podczas uroczystego apelu, który odbył się 13 listopada w Szkole Podstawowej im. Marii Konopnickiej w Ustroniu Morskim, wręczono nagrody i wyróżnienia w XXIII edycji konkursu literackiego „Moja Mała Ojczyzna – jestem jej częścią”. W gronie laureatów znalazła się uczennica Szkoły Podstawowej nr 3 im. Jana Brzechwy w Goleniowie — Emilia Marciniak, która zdobyła pierwsze miejsce w kategorii poezji dla klas VII–VIII.
Nagrodzony wiersz, zatytułowany „Korzenie i skrzydła”, zachwycił jury dojrzałością refleksji, połączeniem patriotycznej wrażliwości z poetycką obrazowością oraz umiejętnym ukazaniem emocjonalnej więzi młodego pokolenia z historią i tradycją ojczyzny. Literacką opiekunką Emilii jest pani Agnieszka Tarczykowska, która od lat wspiera uczniów w rozwijaniu talentów humanistycznych.
Konkurs „Moja Mała Ojczyzna – jestem jej częścią” ma wieloletnią tradycję i cieszy się uznaniem zarówno nauczycieli, jak i młodych twórców z regionu. Jego celem jest kształtowanie postaw patriotycznych, rozwijanie wyobraźni literackiej oraz uwrażliwianie na piękno najbliższego otoczenia — zarówno w wymiarze kulturowym, jak i historycznym.
Podczas gali laureaci odebrali nagrody w obecności dyrekcji, nauczycieli oraz zaproszonych gości. Wydarzeniu towarzyszyła także prezentacja wyróżnionych prac, które – jak co roku – zachwycały różnorodnością perspektyw i pomysłów.
Wiersz Emilii Marciniak jest wyrazem głębokiego szacunku wobec polskiej historii i tożsamości, a jednocześnie świadectwem jej poetyckiej wrażliwości. Sukces młodej poetki to powód do dumy nie tylko dla jej rodziców i nauczycieli, lecz także dla całej społeczności Szkoły Podstawowej nr 3 oraz mieszkańców Goleniowa.
Poniżej publikujemy nagrodzony utwór:
„Korzenie i skrzydła” – Emilia Marciniak
Ogromna duma serce napełnia,
Gdy cudna Ojczyzna błyszczy jak pełnia.
To tutaj się mieni łan zboża złocisty,
Każde ziarnko w łonie Ziemi, rodzi plon obfity i czysty.
Czerwienią się maki, bieli gruszy kwiecie,
A każda myśl, każdy szept, jest jak grany na flecie.
Płynie tu Wisła, burzy się morze,
Pachnie igliwiem w wielkim gęstym borze.
Śpiewają ptaki i pną się szczyty.
Kraj taki włożyć pomiędzy mity.
Lecz nie od zawsze przecież tak było.
Piękne państewko ledwie się tliło,
Tonąc w rzece krwi, łez i cierpienia,
Trzymając się kurczowo jednego marzenia:
By Polska wróciła na karty historii,
By pożegnała już czasy złej doli,
By w swoim języku ziemia śpiewała.
Jednak zwyciężyła, ziemię odzyskała.
Tak jak wierzył w nią Mickiewicz, tak i my wierzymy,
Że do wspólnej przyszłości razem dążymy.
Każdy jest jej dzieckiem, każdy jej częścią,
Nawet jeśli bronić jej będzie trzeba pięścią.
Miłość do niej goreje żelazem,
Bo Polska, to korzenie… i skrzydła zarazem.







