Uwaga pacjenci! Zmieniły się zasady parkowania przy przychodni Polmed w Goleniowie
Do naszej redakcji zadzwoniła dziś, około godziny 13:00, zbulwersowana czytelniczka. Jak opowiedziała, otrzymała mandat – a właściwie opłatę dodatkową – za brak biletu parkingowego przy przychodni Polmed na ul. Pocztowej 43 w Goleniowie. Była bardzo rozżalona, bo nie wiedziała, że zasady korzystania z parkingu się zmieniły. Jak się okazuje, nie jest jedyna.
Od około trzech tygodni parking przy przychodni funkcjonuje w nowym systemie. Teren należy do prywatnego właściciela, który przekazał zarządzanie nim firmie ITParking. Parking został oznaczony jako „Goleniów, ul. Pocztowa 43 – parking płatny”.
Przy wejściu do budynku pojawił się parkometr i tablica z regulaminem. Zgodnie z zasadami, pierwsze dwie godziny postoju są bezpłatne, ale tylko pod warunkiem, że kierowca pobierze bilet z parkomatu, naciskając zielony przycisk, i umieści go za szybą samochodu.
Jeśli biletu nie ma – zarządca może naliczyć opłatę za naruszenie regulaminu w wysokości 300 zł. Każda kolejna godzina postoju po upływie dwóch bezpłatnych godzin kosztuje 10 zł.
Jak relacjonują świadkowie, wielu pacjentów – zwłaszcza starszych osób – nie zauważyło zmian. Choć parkometr i tablice informacyjne są dobrze widoczne przy wejściu do przychodni, to przyzwyczajenie do wcześniejszych zasad sprawia, że łatwo o pomyłkę.
Na miejscu można spotkać pracownicę firmy ITParking, która kontroluje pojazdy. Jak powiedziała, w pierwszych dniach obowiązywania nowych zasad podchodziła do kierowców wyrozumiale, ale teraz – po okresie przejściowym – firma egzekwuje przepisy w pełni.
Zdarza się, że osoby ukarane składają odwołania – część z nich była wcześniej rozpatrywana pozytywnie, jednak obecnie zarządca zapowiada konsekwentne stosowanie regulaminu. Warto pamiętać, że nie są to mandaty wystawiane przez policję czy straż miejską, lecz opłaty umowne wynikające z regulaminu prywatnego parkingu.
Nasza czytelniczka chciała, abyśmy za pośrednictwem Goleniów24.info zwrócili uwagę mieszkańców, by przed wizytą w przychodni koniecznie pobierać bilety z parkomatu, nawet jeśli postój ma trwać tylko kilka minut. W przeciwnym razie można się niemiło zaskoczyć rachunkiem na 300 zł.








Przykro mi stwierdzić, iż Pani, która napisała ten artykuł nie była chyba na miejscu. Tablice informacyjne są w ogóle nie widoczne, wręcz schowane. Pierwsza zaraz przy wjeździe jest schowana za filar. Idac od strony parkingu druga i sam parkomat również są nie widoczne. Pani, a właściwie jakieś dwa dzieciaki, przynajmniej na takie wyglądają są conajmniej niemiłe a do tego aroganckie. Osoba nakładajaca jakiekolwiek opłaty staje się osobą publuczną (rodo tu nie obowiązuje, tak jak policjant czy strażnik miejski)powinna się wylegitymować gdy jest o to proszona. A te „dziewczynki” zbyły mnie i kilku zbulwrsowanych ludzi głupim uśmieszkiem popijajac wszystko łykiem kawy z kubeczka. Nie tylko ignorancja i nonszalancja ale do tego szyderstwo i podnoszenie ciśnienia schorowanym i stsrszym ludziom. Kto właściwie jest wlascicielem terenu przychodni. Kiedyś cała społeczność gminy składała się na tę przychodnię. Później już za „lepszego” nie pytając nas o zgodę oddano to w prywatne ręce teraz żeby się tam dostać musimy być jeszcze karani. Przydało by się tu zakląć bo inne słowa tego nie wytłumaczy. A tak do Pani redaktor proszę samemu sprawdzić jak jest to oznakowane a po drugue trochę więcej wrażliwości. Pozdrawiam Jacek. Nie podpisze się inaczej bo zaraz mnie przed sądy zawleczecie. W jakim kraju przyszło nam żyć. Wstyd i hańba, dla rządzacych redaktorów i wszelkiej maści aparatu przymusu i prawa. Kowalski na pewno nie jest w tym kraju podmiotem.