Strumienie unijnej kasy? Gdzie ta rzeka, panie burmistrzu?
Od początku kadencji burmistrz nie szczędził słów o tym, jak jego zespół będzie skutecznie pozyskiwać fundusze zewnętrzne. Mieliśmy słyszeć o „strumieniach pieniędzy płynących do gminy”, o „profesjonaliście z doświadczeniem” – w domyśle wiceburmistrzu – oraz o zespole specjalistów, którzy zgodnie z regulaminem urzędu mają zajmować się pisaniem wniosków i szukaniem dofinansowań. Brzmi dumnie, ale czy za tym marketingowym szumem idą fakty?
Cierpliwość zaczyna się kończyć – nawet wśród radnych. Dowodem na to jest interpelacja radnego Rady Miejskiej Andrzeja Różańskiego, który postanowił sprawdzić, ile z tej narracji to realne działania, a ile czysta propaganda sukcesu. W piśmie skierowanym do burmistrza prosi o konkretne dane: ilu ludzi rzeczywiście pracuje nad funduszami zewnętrznymi i – co najważniejsze – jakie wnioski zostały w tym roku faktycznie złożone.
Poniżej publikujemy pełną treść interpelacji:
„Zwracam się z wnioskiem o udostępnienie informacji w zakresie:
Liczby osób zatrudnionych w strukturach Gminy Goleniów (w tym Urzędzie Miejskim i jednostkach organizacyjnych), których obowiązki służbowe obejmują pozyskiwanie funduszy zewnętrznych, w tym unijnych, rządowych i innych środków pomocowych.
Wykazu wszystkich wniosków o dofinansowanie ze środków zewnętrznych złożonych przez Gminę Goleniów w roku 2025, z uwzględnieniem następujących informacji dla każdego wniosku:
nazwa instytucji, do której złożono wniosek,
kwota wnioskowanego dofinansowania,
całkowita wartość projektu,
cel projektu,
data złożenia wniosku,
informacja o tym, czy wniosek został rozpatrzony, a jeśli tak – z jakim skutkiem (pozytywnym/negatywnym),
w przypadku pozytywnego rozpatrzenia – przyznana kwota dofinansowania.”**
Radny zadaje pytania, które nurtują także wielu mieszkańców: gdzie są te obiecywane fundusze? Ile realnych pieniędzy wpłynęło do budżetu? I czy rzeczywiście ktoś aktywnie nad tym pracuje?
Na odpowiedź burmistrza czekamy z niecierpliwością. A póki co, zamiast strumienia pieniędzy, mamy raczej potok słów.








