Specjalista od wszystkiego za około 5 tysięcy netto. Burmistrz szuka „super-urzędnika” w Goleniowie …
W Biuletynie Informacji Publicznej pojawiło się ogłoszenie o naborze na stanowisko Inspektora ds. przedsiębiorczości. Zakres obowiązków i wymagania postawione w konkursie budzą jednak spore kontrowersje – gmina szuka osoby o ogromnej wiedzy, wymagając przy tym pełnej dyspozycyjności za pensję, która na rynku komercyjnym byłaby uznana za żart.
Z treści ogłoszenia wynika, że nowy pracownik ma przejąć kluczowe i niezwykle czasochłonne obszary funkcjonowania gminy:
Prowadzenie spraw związanych z Budżetem Obywatelskim – co oznacza setki godzin spotkań z mieszkańcami, weryfikację projektów, organizację głosowania i nadzór nad realizacją.
Obsługę aplikacji mobilnej „Cyfrowa Gmina” – w tym jej aktualizację, promocję i rozwiązywanie problemów technicznych użytkowników.
Współpracę z mediami oraz prowadzenie polityki informacyjnej i promocyjnej Gminy – czyli bycie rzecznikiem prasowym, PR-owcem i administratorem social mediów w jednym.
Koordynowanie działań w zakresie pozyskiwania inwestorów oraz obsługę przedsiębiorców.
Prowadzenie spraw związanych z rewitalizacją obszarów miejskich i wiejskich.
Opracowywanie i monitorowanie strategii rozwoju Gminy.
Organizacja i nadzór nad funkcjonowaniem inkubatorów przedsiębiorczości.
Przygotowywanie wniosków o dofinansowanie ze środków zewnętrznych (unijnych i krajowych).
Współpraca z organizacjami pozarządowymi w zakresie rozwoju gospodarczego.
Udział w pracach komisji i zespołów zadaniowych powoływanych przez Burmistrza.
Co z Markiem Szymańskim?
Najciekawszy jest fakt, że zadania te – szczególnie Budżet Obywatelski i kwestie cyfrowe – do tej pory leżały w gestii Marka Szymańskiego. Czy ogłoszenie naboru oznacza, że dotychczasowy urzędnik odchodzi z magistratu, czy może przygotowano dla niego inne, „cieplejsze” stanowisko, a na jego miejsce szuka się kogoś, kto za mniejsze pieniądze odwali całą czarną robotę?
Wymagania z kosmosu, płaca z ubiegłej dekady
Uderzające jest to, że od kandydata wymaga się nie tylko ogromnej wiedzy merytorycznej (od IT po PR), ale także pełnej dyspozycyjności. W praktyce oznacza to pracę 24 godziny na dobę pod dyktando przełożonych, którzy – jak to w samorządzie bywa – zawsze wiedzą najlepiej.
Za taką odpowiedzialność i gotowość do pracy o każdej porze dnia i nocy, gmina oferuje wynagrodzenie oscylujące wokół 5000 zł netto. To kwota, za którą trudno dziś znaleźć doświadczonego fachowca, a co dopiero kogoś, kto ma zarządzać budżetami i wizerunkiem całego miasta.
Doświadczenie w samorządzie – wymóg czy bariera?
W dodatkowych wymaganiach zaznaczono konieczność posiadania doświadczenia w pracy samorządowej. To jasny sygnał, że gmina nie szuka świeżej krwi z rynku prywatnego, ale kogoś, kto już „nasiąkł” urzędniczym systemem.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że burmistrz szuka osoby, która za marne pieniądze będzie bezkrytycznie realizować polecenia góry, nie pytając o sens i godne wynagrodzenie. Czy w Goleniowie naprawdę uważa się, że kompetencje i całodobowe zaangażowanie są warte tak niewiele?
- Grafika wygenerowana za pomocą AI








