poniedziałek, 30 marca, 2026
spot_img
Strona głównaNewsMoże chodziło o pozbycie się podmiotu wykonującego to za darmo?

Może chodziło o pozbycie się podmiotu wykonującego to za darmo?

Może chodziło o pozbycie się podmiotu wykonującego to za darmo?

Inicjatywę postawienia oraz prowadzenia przez Gminę Goleniów Lodówki Społecznej podjęła w swojej interpelacji Radna Agnieszka Geblewicz.

Dziś pojawiła się odpowiedź w tej sprawie:

„W związku z Pani interpelacją z 28 stycznia 2025 r. (przekazaną do Burmistrza 31 stycznia 2025 r.) dotyczącą postawienia w Goleniowie lodówki społecznej informuję, że obecnie Gmina Goleniów nie planuje jej utworzenia. Podejmowane są jednak rozmowy z podmiotami potencjalnie zainteresowanymi prowadzeniem takiej działalności, aby ta forma wsparcia mogła pojawić się w przestrzeni miejskiej.

Jak sama Pani wskazała, lodówka społeczna to inicjatywa społecznie użyteczna i ciesząca się popularnością. Gmina jest otwarta na współpracę w tym zakresie, szczególnie w ramach działań oddolnych, np. realizowanych przez organizacje pozarządowe.”

Pragniemy w tym miejscu zaznaczyć, że Lodówka Społeczna funkcjonowała w goleniowskiej przestrzeni z dużym sukcesem przez trzy lata.

Została zlikwidowana, ponieważ magistrat nie wyraził woli współpracy. Nowe władze Gminy Goleniów scedowały na podmiot prowadzący przedsięwzięcie wszelką biurokrację związaną z odpowiadaniem na bzdurne i bezzasadne skargi naczelnego malkontenta tego miasta, który – w opinii urzędników – cieszy się szalonym uznaniem w oczach obecnej władzy.

Może ten cały zabieg miał głębsze podłoże?

Podmiot zajmujący się lodówką działał całkowicie non profit. Zakupił ją za własne fundusze, zadaszył, a następnie dwa razy dziennie sprawował nadzór, aby lodówka była czysta, zadbana i sterylna.

Ale po co ktoś miałby robić to za darmo, skoro może robić to za pieniądze podatników?!

Wystarczy na szybko założyć stowarzyszenie, rozpisać konkurs dla organizacji pozarządowych na prowadzenie przedsięwzięcia i… kasa leci do kieszeni.

Dlaczego Gmina nie zrobi tego siłami własnych urzędników? Bo nikt tego nie chce! Ta praca wymaga zaangażowania społecznego, zwłaszcza w tak newralgicznych okresach jak Święta Bożego Narodzenia czy Wielkanoc. Wówczas lodówkę trzeba doglądać przynajmniej cztery razy dziennie.

Dodatkowo organizacja, która zdecyduje się podjąć inicjatywę, będzie miała na karku wiecznie niezadowolonego pana Dariusza, któremu – na przykład – nie będzie podobał się design lodówki, kąt nachylenia daszka lub fakt, że ktoś postawił słoiki krzywo.

Po co Gminie takie obciążenie? Przecież można to zlecić komuś za nasze pieniądze i mieć problem z głowy.

Byle jak najdalej od siebie!

RELATED ARTICLES

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Most Popular

Recent Comments