Duch w Narodzie nie ginie !
Jak podaje serwis Eska.pl, do dość nietypowej sytuacji doszło w Świętochłowicach na Śląsku. Otóż mężczyzna prowadzący profil smakksiazki.pl, w swoich mediach społecznościowych, opublikował zdjęcie apelu skierowanego do grupy InPost, który został przyklejony do jednego z Paczkomatów w mieście. Co tam robił? Powód jest kuriozalny.
Autor strony jest na co dzień recenzentem książek i właśnie jedną z nich chciał tego dnia odebrać z paczkomatu. Ku jego zdziwieniu, po dotarciu do właściwego paczkomatu okazało się, że paczkomat nie działa z powodu braku zasilania, a na jego froncie widnieje informacja następującej treści:
„Informacja dla grupy InPost. Paczkomat generuje nadmierny hałas 24 godz. siedem dni w tygodniu. Skutkuje to łamaniem przepisu z art.51 oraz 51 §1 KW. Proszę się z tym przepisem zapoznać przed włączeniem paczkomatu, ponieważ będziecie pociągnięci do odpowiedzialności prawnej„.
Grupa InPost w odpowiedzi do autora poprosiła o przesłanie swojego zgłoszenia za pośrednictwem Biura Obsługi Klienta. Jednak to nie kończy sprawy, bo odłączenie maszyny to realny problem dla osób, których paczki pozostają w ich wnętrzu.
Pytanie, czy rzeczywiście hałas otwierających się drzwiczek jest tak natrętny, że potrzebna była drastyczna interwencja w postaci odłączenia zasilania, czy jest to kolejny absurd wygenerowany przez ludzi, którzy w dobie sztucznej inteligencji zapomnieli o korzystaniu z własnej, zanim utrudnią życie innym … ?








