Czyste kominy goleniowskiej piekarni. Straż Miejska ucina spekulacje Radnej Zajko …
Wokół działalności Spółdzielni GS narosło w ostatnim czasie sporo kontrowersji. Wszystko za sprawą interpelacji radnej Małgorzaty Zajko, która sugerowała, że w tamtejszej piekarni może dochodzić do spalania niedozwolonych substancji. Oficjalne wyniki kontroli są jednak jednoznaczne: podejrzenia okazały się całkowicie bezzasadne.
Sprawa swój początek miała podczas sesji Rady Miejskiej 25 lutego 2026 roku. To wtedy radna Zajko podniosła kwestię potencjalnego zadymienia i spalania odpadów przez zakład przy ul. Kazimierza Puławskiego 17. Sygnały te zmusiły służby do podjęcia natychmiastowych działań sprawdzających.
Kontrola nie pozostawia złudzeń
Straż Miejska w Goleniowie przeprowadziła szczegółowe czynności sprawdzające na miejscu. Funkcjonariusze zajrzeli prosto do kotłowni, aby zweryfikować, co faktycznie trafia do pieców piekarni. Wynik? Nie potwierdzono spalania żadnych materiałów niedozwolonych.
W lokalu użytkowane są trzy jednostki grzewcze:
Kocioł grzewczy Agro Alfa 50 (ogrzewanie pomieszczeń).
Mniejszy piec PER-EKO (ciepła woda użytkowa).
Specjalistyczny kocioł piekarski RRK32 produkcji SPOMASZ Bydgoszcz.
Tylko drewno i wysokiej jakości węgiel
Wbrew obawom radnej, w pomieszczeniu kotłowni nie znaleziono żadnych śmieci, plastików czy odpadów produkcyjnych. Strażnicy miejscy zabezpieczyli dowody na to, że w piekarni spala się wyłącznie drewno oraz wysokiej jakości węgiel. Właściciel nieruchomości, mimo czystej kartoteki w tym zakresie, został rutynowo pouczony o całkowitym zakazie spalania odpadów.
WIOŚ zwleka, miasto działa
Co ciekawe, w sprawę zaangażowany został również Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w Szczecinie. Mimo wniosku radnej, WIOŚ do tej pory nie udzielił bezpośredniej odpowiedzi na jej zapytania. Zamiast tego, Inspektor zwrócił się do Burmistrza o podjęcie działań w ramach lokalnych kompetencji.
Gmina Goleniów nie zamierza jednak poprzestawać na samej kontroli Straży Miejskiej. Z uwagi na brak informacji zwrotnej ze strony WIOŚ, władze miasta ponowiły zapytanie o to, jakie decyzje zapadły na szczeblu wojewódzkim i czy planowane są tam dodatkowe czynności kontrolne.
Na ten moment fakty są jednak korzystne dla lokalnego przedsiębiorcy – kominy GS-u są czyste, a podejrzenia o trucie mieszkańców okazały się jedynie nietrafioną teorią.








