Gmina Goleniów oficjalnie o dowożeniu dzieci: „To nie są autobusy szkolne”

Gmina Goleniów oficjalnie o dowożeniu dzieci: „To nie są autobusy szkolne” …

Mieszkańcy Gminy Goleniów, którzy liczyli na to, że ich dzieci podróżują do szkół pojazdami o najwyższym standardzie bezpieczeństwa, mogą czuć się mocno zaskoczeni. W oficjalnej odpowiedzi na interpelację radnego Roberta Kuszyńskiego, urząd wprost przyznaje, że świadomie zrezygnował z rygorystycznych wymogów bezpieczeństwa przewidzianych dla typowych „gimbusów”.

Sprawa wyszła na jaw po zapytaniu radnego Roberta Kuszyńskiego z dnia 18 lutego 2026 r., który zarzucił gminie niewłaściwe oznakowanie pojazdów dowożących uczniów. Odpowiedź Burmistrza, datowana na 3 kwietnia 2026 r., rzuca zupełnie nowe światło na model transportu dzieci w naszej gminie.

Kreatywna definicja: Pasażer zamiast ucznia

Z dokumentu wynika, że gmina stosuje specyficzną interpretację przepisów. Choć usługa w dokumentacji figuruje jako „dowóz uczniów do szkół”, formalnie realizowana jest jako publiczny transport zbiorowy z pierwszeństwem przejazdu dla uczniów. Ta subtelna różnica w nazewnictwie ma kolosalne skutki praktyczne.

Jak czytamy w piśmie, transport ten „nie jest przewozem szkolnym”, a co za tym idzie, pojazdy te „nie są autobusami szkolnymi w rozumieniu przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym”. Dzięki takiemu zabiegowi gmina nie musi wymagać od przewoźnika spełniania surowych norm technicznych.

Świadoma rezygnacja z bezpieczeństwa?

Najbardziej kontrowersyjny fragment dokumentu dotyczy standardów bezpieczeństwa, które dla większości rodziców są oczywistością. Urząd otwarcie przyznaje:

„Gmina odstąpiła od dowożenia dzieci i uczniów pojazdami spełniającymi warunki techniczne przewidziane dla autobusów szkolnych (m.in. wymogu używania sygnałów świetlnych, czy pomarańczowej barwy pojazdów)”.

Oznacza to, że gmina z pełną świadomością zrezygnowała z elementów, które mają kluczowe znaczenie dla widoczności dzieci na drodze i bezpieczeństwa podczas wsiadania oraz wysiadania z pojazdu. Urząd argumentuje, że autobusy na liniach regularnych nie muszą spełniać tych „restrykcyjnych wymogów”.

Kontrola: Czystość ważniejsza od techniki?

W dokumencie wspomniano również o kontroli przeprowadzonej 1 kwietnia 2026 r.. Choć nie stwierdzono uchybień, zakres kontroli budzi uzasadnione wątpliwości co do jej realnej wartości dla bezpieczeństwa. Urzędnicy sprawdzali m.in. markę i model pojazdu, datę produkcji, czystość, obecność kasy fiskalnej oraz opiekuna dowozu.

Jednocześnie gmina umywa ręce od kwestii stricte technicznych, twierdząc, że za kontrolę wyposażenia technicznego i przestrzegania Prawa o ruchu drogowym odpowiadają „inne organy, takie jak policja czy Inspekcja transportu drogowego”.

Głos mieszkańców jest ignorowany?

Sytuacja wydaje się o tyle napięta, że do urzędu wpłynął już wniosek o zwołanie otwartego spotkania w sprawie transportu publicznego. Mieszkańcy chcą dyskutować o rozkładach jazdy i skomunikowaniu miejscowości wiejskich, wskazując na potrzebę bezpośredniego dialogu z władzami. Pytanie tylko, czy gmina, która w oficjalnych pismach przyznaje się do obniżania standardów bezpieczeństwa dzieci w imię proceduralnych ułatwień, jest gotowa na rzetelną rozmowę o jakości usług publicznych?

Wydaje się, że dla włodarzy priorytetem stała się litera umowy i „odstępowanie od wymogów”, zamiast dążenia do zapewnienia uczniom najbezpieczniejszych możliwych rozwiązań.

Redakcja żąda wyjaśnień

Redakcja portalu goleniow24.info, uznając bezpieczeństwo dzieci i młodzieży za dobro najwyższe oraz bezwzględnie priorytetowe, skierowała już do Urzędu Gminy i Miasta w Goleniowie oficjalne zapytania prasowe. Domagamy się w nich jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy względy ekonomiczne i proceduralne rzeczywiście uzasadniają rezygnację z technicznych standardów bezpieczeństwa, takich jak jaskrawe barwy pojazdów czy specjalne systemy ostrzegania świetlnego. Chcemy również wiedzieć, kto weźmie na siebie pełną odpowiedzialność za ewentualne zdarzenia drogowe wynikające z mniejszej widoczności nieoznakowanych autobusów, które oficjalnie „nie są szkolne”, choć codziennie dowożą setki uczniów do placówek oświatowych. O odpowiedziach urzędników poinformujemy Państwa niezwłocznie po ich otrzymaniu.

  • Treść odpowiedzi urzędu w oryginale – TUTAJ

Ministerstwo wycofuje się z rewolucji: Nie będzie zasady „płacisz dokładnie za tyle, ile wytworzyłeś”

0

Ministerstwo wycofuje się z rewolucji: Nie będzie zasady „płacisz dokładnie za tyle, ile wytworzyłeś” …

Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) podjęło decyzję o wycofaniu się z kluczowego pomysłu nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Resort rezygnuje z wprowadzenia nowej metody ustalania opłat, która miała pozwolić na rozliczanie mieszkańców z faktycznie wytworzonej ilości śmieci.

Koniec nadziei na precyzyjne rozliczenia Zapowiadany mechanizm miał być odpowiedzią na głosy mieszkańców, którzy domagali się sprawiedliwego systemu – tak, aby wysokość rachunku zależała bezpośrednio od wagi lub objętości wyrzuconych odpadów. Według pierwotnych założeń, system „płacisz za tyle, ile wytworzyłeś” miał motywować do większego recyklingu i ograniczenia produkcji śmieci.

Dlaczego resort zrobił krok w tył? Po przeprowadzeniu konsultacji publicznych i analizie uwag od samorządów, ministerstwo uznało, że wdrożenie takiej metody na poziomie ogólnokrajowym jest obecnie zbyt skomplikowane i kosztowne. Główne przeszkody to:

  • Brak infrastruktury: Konieczność wyposażenia wszystkich śmieciarek w systemy wagowe oraz chipowania każdego pojemnika.

  • Koszty obsługi: Drastyczny wzrost kosztów administracyjnych, które ostatecznie mogłyby podnieść, a nie obniżyć opłaty dla mieszkańców.

  • Ryzyko nadużyć: Obawy przed „podrzucaniem” śmieci do sąsiadów w celu obniżenia własnych kosztów.

Zostajemy przy starych zasadach Decyzja ministerstwa oznacza, że w najbliższym czasie nie doczekamy się rewolucji w portfelach. Gminy nadal będą zmuszone stosować dotychczasowe, ryczałtowe metody naliczania opłat (od osoby, od wody, od metrażu lub od gospodarstwa), które choć prostsze w obsłudze, często są postrzegane przez obywateli jako mniej sprawiedliwe.

Resort zapowiada, że skupi się teraz na innych sposobach uszczelniania systemu, jednak wizja precyzyjnego ważenia każdego worka ze śmieciami zostaje odłożona na półkę.

  • Zdjęcie ma charakter poglądowy

Felieton: Cyfrowy nóż w plecy, czyli lokalna szkoła nienawiści

0

Felieton: Cyfrowy nóż w plecy, czyli lokalna szkoła nienawiści …

W ostatnich dniach naszą lokalną społeczność obiegła informacja o drastycznym, anonimowym mailu, który trafił do skrzynek urzędów, szkół i stowarzyszeń związanych z  Gminą Goleniów. To, co przeczytaliśmy w tym żałosnym paszkwilu, nie jest krytyką, nie jest polemiką, ani nawet zwykłą złośliwością. To ordynarny atak wymierzony w konkretne osoby: radnego Tomasza Banacha, Grzegorza Gwaderę oraz szereg innych mieszkańców naszego miasta.

Jako redakcja, która obserwuje życie publiczne w Goleniowie, widzieliśmy wiele. Widzieliśmy ostre spory, polityczne roszady i kampanijne potyczki. Jednak to, co wydarzyło się 1 kwietnia, wykracza poza wszelkie cywilizowane ramy. To nie był „primaaprilisowy żart”. To był precyzyjnie zaplanowany, pełen jadu atak na dobra osobiste ludzi ich bliskich oraz znajomych, którzy mają odwagę publicznie wyrażać swoje zdanie.

Matrix nienawiści pod osłoną sieci

Zastanawiający jest mechanizm działania autora tego paszkwilu. To nie jest przypadkowy emocjonalny wybuch. Mamy do czynienia z osobą, która z pełną premedytacją wykorzystuje narzędzia informatyczne – serwery cebulowe, szyfrowanie, maskowanie IP – by pozostać nieuchwytną. To tchórzostwo w najczystszej postaci. Ktoś, kto posiada wiedzę techniczną pozwalającą mu „ukryć się” w sieci, wykorzystuje ją do niszczenia cudzego dobrego imienia, czując się przy tym panem życia i śmierci.

Autor doskonale wie, że lokalne organy ścigania często odbijają się od ściany kosztów i procedur przy próbie namierzenia takiego „cyfrowego ducha”. Ta świadomość bezkarności napędza jego działania. Skoro raz się udało podczas kampanii wyborczej, dlaczego nie spróbować ponownie?

Gdzie kończy się anonimowość, a zaczyna ohydztwo?

Wylewanie żali, oskarżanie i pomawianie zza bezpiecznego ekranu monitora, bez odwagi spojrzenia ofierze w oczy, jest po prostu obleśne. Jeśli ktoś posiada dowody na nieprawidłowości – od tego są odpowiednie instytucje. Jeśli ktoś ma inne zdanie – od tego jest debata publiczna. Tymczasem wysyłanie anonimów do instytucji, w których pracują i działają wymienione z nazwiska osoby, to próba ich społecznej egzekucji.

Redakcja portalu Goleniow24.info stanowczo potępia takie metody. Nie ma i nigdy nie będzie naszej zgody na to, by anonimowy hejt zastępował rzeczową dyskusję. Takie działania mówią znacznie więcej o kondycji psychicznej i moralnej autora niż o osobach, które zdecydował się zaatakować.

Czas na solidarność przeciwko paszkwilantom

Nie pozwólmy, by „matrix umysłu” osoby siejącej nienawiść zdominował naszą lokalną przestrzeń. Solidarność z ofiarami takich oszczerstw jest naszą wspólną odpowiedzią na to zło. Pamiętajmy: odwaga ma twarz i nazwisko reszta to ścierwo. Tchórzostwo zawsze chowa się w mroku anonimowości.

Mamy nadzieję, że mimo trudności technicznych, odpowiednie służby dołożą wszelkich starań, by ten „gagatek” przestał czuć się bezkarny. Bo wolność słowa to nie wolność do bezkarnego niszczenia ludzi.

Jakim trzeba być zwyrolem?! Ktoś zostawia w Mostach nakłuwane pułapki na psy

0

Jakim trzeba być zwyrolem?! Ktoś zostawia w Mostach nakłuwane pułapki na psy.

Na terenie miejscowości Mosty znaleziono porcje jedzenia, które zostały celowo naszpikowane ostrymi przedmiotami. To nie przypadek, to wyrachowane okrucieństwo wymierzone w czworonogi.

Mieszkańcy są zszokowani metodami działania sprawcy. Z informacji przekazanych przez sołtysa wynika, że odnalezione resztki jedzenia były nakłuwane. Taka technika sugeruje, że wewnątrz pokarmu mogą znajdować się ostre elementy, które mają spowodować wewnętrzne obrażenia u zwierzęcia po połknięciu.

Sprawa na Policji

To nie jest tylko sąsiedzki niepokój – sytuacja jest na tyle poważna, że zajęły się nią służby mundurowe.

„Otrzymaliśmy kolejne zgłoszenie dotyczące podejrzenia niebezpiecznego pokarmu pozostawionego na terenie naszej miejscowości. Sprawa została zgłoszona na policję i będzie wyjaśniana” – czytamy w komunikacie sołectwa.

Apel do Właścicieli Psów

W obliczu tak podłych działań, każdy spacer z pupilem wymaga teraz podwyższonej czujności. Prosimy o:

  • Bezwzględne pilnowanie zwierząt: Zwracajcie uwagę na każdy kęs, który pies próbuje podnieść z trawnika.

  • Reagowanie na zagrożenie: Jeśli znajdziecie podejrzane kawałki mięsa, zabezpieczcie je i dajcie znać policji lub władzom sołectwa.

  • Sąsiedzką czujność: Jeśli widzicie kogoś, kto dziwnie się zachowuje lub rozrzuca coś na terenach zielonych, postarajcie się zapamiętać rysopis lub numery rejestracyjne auta.

Nie ma żadnego wytłumaczenia dla takiego okrucieństwa. Miejmy nadzieję, że policja szybko ustali, kto stoi za tymi niebezpiecznymi „znaleziskami”, zanim dojdzie do tragedii.

Specjalista od wszystkiego za około 5 tysięcy netto. Burmistrz szuka „super-urzędnika” w Goleniowie

0

Specjalista od wszystkiego za około 5 tysięcy netto. Burmistrz szuka „super-urzędnika” w Goleniowie …

W Biuletynie Informacji Publicznej pojawiło się ogłoszenie o naborze na stanowisko Inspektora ds. przedsiębiorczości. Zakres obowiązków i wymagania postawione w konkursie budzą jednak spore kontrowersje – gmina szuka osoby o ogromnej wiedzy, wymagając przy tym pełnej dyspozycyjności za pensję, która na rynku komercyjnym byłaby uznana za żart.

Z treści ogłoszenia wynika, że nowy pracownik ma przejąć kluczowe i niezwykle czasochłonne obszary funkcjonowania gminy:

  • Prowadzenie spraw związanych z Budżetem Obywatelskim – co oznacza setki godzin spotkań z mieszkańcami, weryfikację projektów, organizację głosowania i nadzór nad realizacją.

  • Obsługę aplikacji mobilnej „Cyfrowa Gmina” – w tym jej aktualizację, promocję i rozwiązywanie problemów technicznych użytkowników.

  • Współpracę z mediami oraz prowadzenie polityki informacyjnej i promocyjnej Gminy – czyli bycie rzecznikiem prasowym, PR-owcem i administratorem social mediów w jednym.

  • Koordynowanie działań w zakresie pozyskiwania inwestorów oraz obsługę przedsiębiorców.

  • Prowadzenie spraw związanych z rewitalizacją obszarów miejskich i wiejskich.

  • Opracowywanie i monitorowanie strategii rozwoju Gminy.

  • Organizacja i nadzór nad funkcjonowaniem inkubatorów przedsiębiorczości.

  • Przygotowywanie wniosków o dofinansowanie ze środków zewnętrznych (unijnych i krajowych).

  • Współpraca z organizacjami pozarządowymi w zakresie rozwoju gospodarczego.

  • Udział w pracach komisji i zespołów zadaniowych powoływanych przez Burmistrza.

Co z Markiem Szymańskim?

Najciekawszy jest fakt, że zadania te – szczególnie Budżet Obywatelski i kwestie cyfrowe – do tej pory leżały w gestii Marka Szymańskiego. Czy ogłoszenie naboru oznacza, że dotychczasowy urzędnik odchodzi z magistratu, czy może przygotowano dla niego inne, „cieplejsze” stanowisko, a na jego miejsce szuka się kogoś, kto za mniejsze pieniądze odwali całą czarną robotę?

Wymagania z kosmosu, płaca z ubiegłej dekady

Uderzające jest to, że od kandydata wymaga się nie tylko ogromnej wiedzy merytorycznej (od IT po PR), ale także pełnej dyspozycyjności. W praktyce oznacza to pracę 24 godziny na dobę pod dyktando przełożonych, którzy – jak to w samorządzie bywa – zawsze wiedzą najlepiej.

Za taką odpowiedzialność i gotowość do pracy o każdej porze dnia i nocy, gmina oferuje wynagrodzenie oscylujące wokół 5000 zł netto. To kwota, za którą trudno dziś znaleźć doświadczonego fachowca, a co dopiero kogoś, kto ma zarządzać budżetami i wizerunkiem całego miasta.

Doświadczenie w samorządzie – wymóg czy bariera?

W dodatkowych wymaganiach zaznaczono konieczność posiadania doświadczenia w pracy samorządowej. To jasny sygnał, że gmina nie szuka świeżej krwi z rynku prywatnego, ale kogoś, kto już „nasiąkł” urzędniczym systemem.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że burmistrz szuka osoby, która za marne pieniądze będzie bezkrytycznie realizować polecenia góry, nie pytając o sens i godne wynagrodzenie. Czy w Goleniowie naprawdę uważa się, że kompetencje i całodobowe zaangażowanie są warte tak niewiele?

  • Grafika wygenerowana za pomocą AI

Kolejna świetlica w realizacji. Tym razem czas na Glewice

0

Kolejna świetlica w realizacji. Tym razem czas na Glewice …

Urząd Gminy i Miasta w Goleniowie nie zwalnia tempa w rozbudowie infrastruktury sołeckiej. Właśnie ogłoszono przetarg na budowę świetlicy wiejskiej w Glewicach. To już kolejna inwestycja tego typu, na którą gmina szuka wykonawcy w bieżącym miesiącu.

Mieszkańcy Glewic doczekają się nowoczesnego miejsca spotkań. Nowy obiekt ma pełnić funkcję centrum kulturalno-integracyjnego, pozwalając na organizację lokalnych uroczystości, warsztatów i spotkań sąsiedzkich. Zgodnie z opublikowaną specyfikacją, budynek będzie nie tylko funkcjonalny, ale i estetyczny, wpisując się w nowoczesne standardy budownictwa użyteczności publicznej.

Funkcjonalne wnętrze i taras

Projekt zakłada budowę wolnostojącego, parterowego obiektu o powierzchni użytkowej wynoszącej nieco ponad 95 m². Sercem świetlicy będzie sala spotkań, która pomieści do 50 osób. Architekci zadbali o pełne zaplecze: w budynku znajdzie się kuchnia przygotowana do obsługi cateringu, szatnie oraz niezbędne pomieszczenia gospodarcze i techniczne.

Obiekt został w pełni przystosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, co jest obecnie standardem w gminnych inwestycjach. Atrakcyjnym elementem będzie również taras zewnętrzny, usytuowany od strony południowo-zachodniej, który w cieplejsze dni pozwoli na przeniesienie aktywności na świeże powietrze.

Architektura z klasą

Świetlica w Glewicach będzie budynkiem o prostej, eleganckiej bryle z dwuspadowym dachem pokrytym dachówką ceramiczną. Elewacja zostanie wykończona w stonowanej kolorystyce – dominować będą ciepłe szarości i brązy. Połączenie tynku, płytek klinkierowych oraz drewnianych desek na ścianach szczytowych nada budynkowi przytulny, a zarazem nowoczesny charakter.

Inwestycyjny maraton w gminie

To niezwykle intensywny czas dla gminnych inwestycji. Przetarg na świetlicę w Glewicach to kolejna procedura wszczęta w tym miesiącu, co potwierdza konsekwencję samorządu w doposażaniu sołectw w miejsca aktywności lokalnej.

Potencjalni wykonawcy mają czas na składanie ofert do 21 kwietnia 2026 roku. Jeśli procedura przebiegnie bez zakłóceń, mieszkańcy Glewic już niebawem będą mogli obserwować start prac budowlanych.

  • Obrazek wyróżniający czysto poglądowy

Nowa era diagnostyki w SCM. Szpitalne Centrum Medyczne z nowoczesnym tomografem

0

Nowa era diagnostyki w SCM. Szpitalne Centrum Medyczne z nowoczesnym tomografem …

Szpitalne Centrum Medyczne w Goleniowie wkracza w nowy etap modernizacji. Rozstrzygnięto właśnie kluczowy przetarg na dostawę nowoczesnego tomografu komputerowego, który zastąpi wysłużony, eksploatowany od lat aparat. Inwestycja o wartości ponad 2,3 miliona złotych znacząco podniesie standard opieki nad pacjentami z naszego powiatu.

Jak udało nam się ustalić w rozmowie z Prezesem szpitala, postępowanie przetargowe (znak sprawy ZZP/2/2026) wyłoniło wykonawcę tej strategicznej inwestycji. Została nim poznańska firma PFMS, która jako jedyna stanęła do konkursu ofert.

Kompleksowa modernizacja pracowni

Kontrakt opiewający na kwotę 2,34 mln zł obejmuje znacznie szerszy zakres prac niż tylko zakup sprzętu. W ramach umowy wykonawca zobowiązał się do:

  • dostawy fabrycznie nowego tomografu wyposażonego w zaawansowane funkcje (m.in. monitoring serca),

  • kompleksowej adaptacji pomieszczeń pracowni TK, aby spełniały rygorystyczne normy techniczne,

  • demontażu i utylizacji starego, wysłużonego aparatu,

  • integracji systemu z istniejącą infrastrukturą informatyczną szpitala,

  • przeszkolenia personelu medycznego, by w pełni wykorzystać potencjał nowej aparatury.

Finansowanie i gwarancja

Inwestycja jest możliwa dzięki skutecznemu pozyskiwaniu środków zewnętrznych. Fundusze na ten cel pochodzą z programów Polski Ład oraz Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Wykonawca zaoferował również 24-miesięczną gwarancję na dostarczony system, co zapewnia placówce bezpieczeństwo operacyjne w najbliższych latach.

Choć procedura przetargowa dobiegła końca, dokładna data wykonania pierwszego badania na nowym sprzęcie zależy od tempa prac budowlano-adaptacyjnych. O kolejnych etapach prac i oficjalnym uruchomieniu nowej pracowni będziemy informować naszych czytelników na bieżąco.

Nowa ścieżka i chodnik na ul. Wolińskiej bliżej. Umowa na projekt już podpisana

0

Nowa ścieżka i chodnik na ul. Wolińskiej bliżej. Umowa na projekt już podpisana …

Mieszkańcy Goleniowa, za jakiś czas, mogą spodziewać się poprawy infrastruktury w rejonie ul. Wolińskiej. Gmina postawiła właśnie pierwszy formalny krok w stronę budowy nowej ścieżki rowerowej oraz chodnika, co ma znacząco wpłynąć na bezpieczeństwo i komfort poruszania się w tej części miasta.

W środę, 1 kwietnia br., w Urzędzie Gminy doszło do oficjalnego sfinalizowania formalności związanych z planowaną inwestycją. Burmistrz Gminy Goleniów, Krzysztof Sypień, podpisał umowę z wykonawcą dokumentacji projektowej – Arturem Kraśniańskim, reprezentującym Biuro Inżynierskie „DAMART” Kraśniański i Wspólnicy Sp. J.

Co obejmuje zadanie?

Przedmiotem podpisanej umowy jest opracowanie pełnej dokumentacji projektowej dla zadania pod nazwą: „Dokumentacja budowy ścieżki rowerowej i chodnika wzdłuż ul. Wolińskiej w Goleniowie”. Projekt ma stanowić fundament dla przyszłych prac budowlanych, które pozwolą na oddzielenie ruchu kołowego od pieszego i rowerowego na tym odcinku.

Koszty i terminy

Inwestycja na etapie projektowym wiąże się z następującymi założeniami:

  • Wartość umowy: 192.372,00 zł brutto.

  • Termin realizacji: Wykonawca ma 8 miesięcy na przygotowanie i dostarczenie gotowej dokumentacji.

Oznacza to, że kompletu dokumentów pozwalających na dalsze kroki inwestycyjne możemy spodziewać się pod koniec bieżącego roku. O kolejnych etapach prac oraz planowanych terminach rozpoczęcia samej budowy będziemy informować na bieżąco.

Bezpieczniejsza droga do Biedronki. Nowe pasy na Wojska Polskiego to dopiero początek

0

Bezpieczniejsza droga do Biedronki. Nowe pasy na Wojska Polskiego to dopiero początek …

Mieszkańcy Goleniowa doczekali się długo wyczekiwanej zmiany w infrastrukturze drogowej. Na ulicy Wojska Polskiego, bezpośrednio przy markecie Biedronka, pojawiło się oznakowanie poziome nowego przejścia dla pieszych. To kluczowy etap inwestycji, o którą od dawna zabiegali lokalni społecznicy i radni.

Choć data naniesienia pasów zbiegła się z początkiem kwietnia, nie jest to primaaprilisowy żart. Nowe „zebry” już teraz cieszą oko pieszych, którzy do tej pory musieli wykazywać się dużą czujnością w tym rejonie miasta. Ulica Wojska Polskiego to jedna z najbardziej ruchliwych arterii Goleniowa, a bliskość popularnego sklepu sprawia, że ruch pieszy jest tu natężony o każdej porze dnia.

Priorytet: Bezpieczeństwo

Inwestycję w mediach społecznościowych skomentowała radna Rady Miejskiej w Goleniowie, Agnieszka Geblewicz, która podkreśliła, że poprawa bezpieczeństwa w tym miejscu była jednym z jej priorytetów.

„Dziś podczas zakupów spotkała mnie bardzo miła niespodzianka. Niby drobiazg, a jednak bardzo cieszy! I to wcale nie Prima Aprilis… Długo o to zabiegaliśmy” – napisała radna, zaznaczając, że odmalowane pasy to element szerszego planu.

Co dalej z przejściem?

Obecny stan to jedynie pierwszy etap prac. Samo pomalowanie jezdni poprawia widoczność strefy dla pieszych, ale docelowy poziom bezpieczeństwa ma zapewnić sygnalizacja świetlna. Zgodnie z zapowiedziami, zostanie ona zamontowana w kolejnym etapie prac.

Dopiero po uruchomieniu świateł mieszkańcy, w tym osoby starsze i dzieci zmierzające do okolicznych placówek, będą mogli w pełni spokojnie i bezpiecznie przechodzić na drugą stronę ulicy. Inwestycja ta jest odpowiedzią na liczne głosy płynące od mieszkańców, którzy wskazywali przejście przy Biedronce jako jeden z najbardziej newralgicznych punktów na mapie drogowej Goleniowa.

Do tematu będziemy wracać wraz z postępem prac montażowych sygnalizacji.