Nielegalny wywóz toksycznych odpadów? Urzędnik z Goleniowa złapany na gorącym uczynku! – List do Redakcji
Szanowna Redakcjo,
Jako mieszkaniec miasta Goleniów, nie mogę przejść obojętnie wobec kryminalnego procederu, jaki miał miejsce w ubiegłą sobotę 17 maja.
Na Państwa profilu FB widniały 2 filmy jednego z mieszkańców informujące o odpadach niebezpiecznych – beczkach z substancjami ropopochodnymi w lesie za Zakładem Karnym w Goleniowie.
Na 1 filmie mieszkaniec wskazuje te odpady i przekazuje że powiadomił o tym Gminę.
Na 2 filmie pokazuje że beczki zostały zabrane, lecz pozostała taśma którą oznaczone było te miejsce. Pech chciał że mieszkam całkiem niedaleko i jakie było moje zdziwienie gdy będąc na spacerze z moim psem w sobotę 17 maja zauważyłem z oddali jak beczki zabierane są przez jakiegoś Pana.
Nie była to żadna specjalistyczna firma.
Tą osobą był obecny kierownik ochrony środowiska w Urzędzie w Goleniowie Pan Łukasz Jaroszewicz.
Odpady – beczki ładowane były do prywatnego samochodu!
Całe zajście nie zarejestrowałem z powodu braku telefonu. Czy tak powinno to wyglądać? Przecież to były odpady niebezpieczne!
Jak szary człowiek może robić takie rzeczy? Jest to nielegalne i karalne!
Z informacji do jakich udało mi się dojść wyszło jeszcze większe kuriozum i patologia.
Beczki zostały przez tego Pana zawiezione na plac do PGK w Goleniowie! Po zagłębieniu się w temat okazuje się że PGK nie może składować takich substancji!
Cały proceder odbył się bez uwzględnienia obowiązków ustawowych czyli BDO i karty przekazania czy przyjęcia odpadów.
Znając obecną władzę domyślam się że cała sprawa zostanie zamieciona pod dywan.
Dlatego proszę o nagłośnienie sprawy tak aby odpowiedzialni za to ludzie ponieśli surowe konsekwencje!
To oburzające że ktoś czuje się ponad prawem i robi sobie samowolkę z niebezpiecznymi odpadami! Całe zajście musiało zostać zarejestrowane bo przecież na placu PGK zamontowane są kamery monitoringu.
Dbając o swoją prywatność proszę o nie udostępnianie mojego maila. Oczywiście całą sprawę zgłosiłem do GIOŚ ale obawiam się że nieudolność niektórych jednostek sprawi że znikną wszelkie dowody.
Liczę że zajmą się Państwo sprawą.
………………………………………………………………………………….
Listy nadesłane do Redakcji umieszczane są bez korekty.
Dane osób piszących pozostają do wiadomości redakcji. Wyrażane w listach poglądy nie są poglądami przedstawianymi przez redakcję, a jedynie przez autorów, tym samym Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.
- Źródło foto – Gmina Goleniów









Ciekawe co by było gdyby ten podpalacz grasujący w Kliniskach zabrał się za te odpady i nie daj Boże podpalił… Czym godny uznania i podziwu, że chłop sam do prywatnego samochodu zabrał te odpady bo służby jakoś się do tego nie kwapiły.
Z okoliczności opisanych w liście Czytelnika wynika, że w obliczu braku reakcji odpowiednich służb Pan Urzędnik uznał, że samodzielnie upora się z problemem odpadów, narażając przy tym WYŁĄCZNIE swoje zdrowie. Taka postawa Urzędnika powinna być nagrodzona – tymczasem Czytelnik usiłuje przedstawić Pana Łukasza w złym świetle. Powinniśmy bić brawo za zaangażowanie i sprawczość Pana Łukasza, a nie karcić za to, że komuś się chciało rozwiązać problem. Z własnego doświadczenia dodam, że Pan Łukasz to świetny specjalista – czego nie można powiedzieć o wielu osobach w goleniowskim urzędzie.
Duzo latwiej jest napisac negatywny list do redakcji, niz wywiezc smieci w czasie wolnym, prywatnym samochodem. Gdyby wiecej bylo ludzi czynu, takich jak Pan Lukasz, to moze w koncu by sie cos zmienilo na lepsze… Brawo za prawdziwe zaangazowanie!
Sprawa opisana w artykule budzi najwyższy niepokój – nielegalny wywóz odpadów niebezpiecznych przez osobę piastującą funkcję publiczną to nie tylko rażące naruszenie prawa, ale i zagrożenie dla środowiska oraz mieszkańców.
Chciałabym zapytać Redakcję – czy portal, jako pierwszy dysponujący informacjami i relacją świadka, przekazał ten materiał do właściwych organów, tj. Prokuratury i Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska? Biorąc pod uwagę wagę sytuacji, byłoby to nie tylko uzasadnione, ale i konieczne dla dobra publicznego.