Felieton: Cyfrowy nóż w plecy, czyli lokalna szkoła nienawiści …
W ostatnich dniach naszą lokalną społeczność obiegła informacja o drastycznym, anonimowym mailu, który trafił do skrzynek urzędów, szkół i stowarzyszeń związanych z Gminą Goleniów. To, co przeczytaliśmy w tym żałosnym paszkwilu, nie jest krytyką, nie jest polemiką, ani nawet zwykłą złośliwością. To ordynarny atak wymierzony w konkretne osoby: radnego Tomasza Banacha, Grzegorza Gwaderę oraz szereg innych mieszkańców naszego miasta.
Jako redakcja, która obserwuje życie publiczne w Goleniowie, widzieliśmy wiele. Widzieliśmy ostre spory, polityczne roszady i kampanijne potyczki. Jednak to, co wydarzyło się 1 kwietnia, wykracza poza wszelkie cywilizowane ramy. To nie był „primaaprilisowy żart”. To był precyzyjnie zaplanowany, pełen jadu atak na dobra osobiste ludzi ich bliskich oraz znajomych, którzy mają odwagę publicznie wyrażać swoje zdanie.
Matrix nienawiści pod osłoną sieci
Zastanawiający jest mechanizm działania autora tego paszkwilu. To nie jest przypadkowy emocjonalny wybuch. Mamy do czynienia z osobą, która z pełną premedytacją wykorzystuje narzędzia informatyczne – serwery cebulowe, szyfrowanie, maskowanie IP – by pozostać nieuchwytną. To tchórzostwo w najczystszej postaci. Ktoś, kto posiada wiedzę techniczną pozwalającą mu „ukryć się” w sieci, wykorzystuje ją do niszczenia cudzego dobrego imienia, czując się przy tym panem życia i śmierci.
Autor doskonale wie, że lokalne organy ścigania często odbijają się od ściany kosztów i procedur przy próbie namierzenia takiego „cyfrowego ducha”. Ta świadomość bezkarności napędza jego działania. Skoro raz się udało podczas kampanii wyborczej, dlaczego nie spróbować ponownie?
Gdzie kończy się anonimowość, a zaczyna ohydztwo?
Wylewanie żali, oskarżanie i pomawianie zza bezpiecznego ekranu monitora, bez odwagi spojrzenia ofierze w oczy, jest po prostu obleśne. Jeśli ktoś posiada dowody na nieprawidłowości – od tego są odpowiednie instytucje. Jeśli ktoś ma inne zdanie – od tego jest debata publiczna. Tymczasem wysyłanie anonimów do instytucji, w których pracują i działają wymienione z nazwiska osoby, to próba ich społecznej egzekucji.
Redakcja portalu Goleniow24.info stanowczo potępia takie metody. Nie ma i nigdy nie będzie naszej zgody na to, by anonimowy hejt zastępował rzeczową dyskusję. Takie działania mówią znacznie więcej o kondycji psychicznej i moralnej autora niż o osobach, które zdecydował się zaatakować.
Czas na solidarność przeciwko paszkwilantom
Nie pozwólmy, by „matrix umysłu” osoby siejącej nienawiść zdominował naszą lokalną przestrzeń. Solidarność z ofiarami takich oszczerstw jest naszą wspólną odpowiedzią na to zło. Pamiętajmy: odwaga ma twarz i nazwisko reszta to ścierwo. Tchórzostwo zawsze chowa się w mroku anonimowości.
Mamy nadzieję, że mimo trudności technicznych, odpowiednie służby dołożą wszelkich starań, by ten „gagatek” przestał czuć się bezkarny. Bo wolność słowa to nie wolność do bezkarnego niszczenia ludzi.








