Facebook zamiast urzędu? Wątpliwości wokół profilu burmistrza Gminy Goleniów
Czy burmistrz gminy może prowadzić w mediach społecznościowych profil, który formalnie nazywa prywatnym, a faktycznie służy do komunikowania spraw publicznych? Odpowiedź na to pytanie coraz częściej nurtuje mieszkańców i radnych Rady Miejskiej. Wątpliwości pogłębia odpowiedź burmistrza Krzysztof Sypień na interpelację radnego Roberta Kuszyńskiego, dotyczącą charakteru profilu „Krzysztof Sypień – Burmistrz Gminy Goleniów” w mediach społecznościowych.
Oficjalne kanały – ale tylko z nazwy?
W swojej odpowiedzi burmistrz podkreśla, że gmina posiada oficjalne kanały komunikacji, w tym profil „Gmina Goleniów”, który – według niego – jest jedynym właściwym źródłem rzetelnych informacji o działaniach samorządu. Sam fakt istnienia oficjalnego profilu gminy nie budzi kontrowersji. Problem pojawia się jednak w momencie, gdy równolegle funkcjonuje inny kanał, prowadzony przez burmistrza, na którym regularnie pojawiają się informacje dotyczące spraw publicznych.
Odpowiedź burmistrza nie odnosi się do tego, czy informacje publikowane na jego profilu są tożsame z komunikatami gminy, czy pojawiają się wcześniej lub wyłącznie tam. Nie wyjaśnia też, czy mieszkańcy, którzy nie obserwują prywatnego profilu burmistrza, mają zapewniony równy dostęp do tych samych treści.
„Profil prywatny”, ale z funkcją w nazwie
Burmistrz konsekwentnie określa swój profil jako prywatny, podkreślając, że prowadzi go osobiście, a publikowane treści mają charakter autorski i informacyjny. Trudno jednak pominąć fakt, że już sama nazwa profilu zawiera pełnioną funkcję publiczną. To nie jest neutralne konto osoby prywatnej, lecz profil jednoznacznie identyfikowany z urzędem burmistrza.
W praktyce oznacza to, że odbiorcy nie mają wątpliwości, w jakiej roli występuje autor publikowanych treści. Każda informacja o inwestycjach, naborach, wydarzeniach czy działaniach gminy jest odbierana jako komunikat organu wykonawczego, niezależnie od tego, jak burmistrz sam definiuje charakter konta.
Ucieczka w definicje
W odpowiedzi pada stwierdzenie, że profil burmistrza nie jest oficjalnym kanałem komunikacji ani Urzędu Gminy, ani Rady Miejskiej. To sformułowanie jest formalnie poprawne, ale jednocześnie omija sedno problemu. Interpelacja nie dotyczyła bowiem tego, czy profil należy do urzędu jako instytucji, lecz czy jest wykorzystywany do wykonywania funkcji publicznej przez burmistrza.
Tego rozróżnienia w odpowiedzi zabrakło. Burmistrz nie odnosi się do kwestii, czy jego profil pełni w praktyce rolę kanału komunikacji organu wykonawczego gminy, choć właśnie to jest źródłem kontrowersji.
Selekcja informacji i brak standardów
Szczególne wątpliwości budzi fragment, w którym burmistrz podkreśla, że samodzielnie decyduje o zakresie i formie publikowanych treści. W kontekście profilu wykorzystywanego do informowania o sprawach publicznych oznacza to pełną uznaniowość: wybór tematów, wydarzeń, inicjatyw i komentarzy zależy wyłącznie od jednej osoby.
Odpowiedź nie porusza kwestii moderacji, blokowania użytkowników ani zasad dostępu do informacji. Nie wiadomo, czy mieszkańcy krytyczni wobec burmistrza mają taki sam dostęp do treści jak jego zwolennicy, ani według jakich kryteriów podejmowane są decyzje o usuwaniu komentarzy czy ograniczaniu widoczności.
Przykłady, które nie zamykają sprawy
Odnosząc się do wskazanych w interpelacji przykładów, burmistrz tłumaczy, że wydarzenie „Drużyna Św. Mikołaja” nie było sponsorowane przez gminę ani burmistrza, a informacja o zakończeniu naboru do Budżetu Obywatelskiego miała jedynie charakter ogólny. Oba wyjaśnienia dotyczą jednak kwestii finansowych i formalnych, nie odpowiadając na zasadnicze pytanie: dlaczego informacje tego typu pojawiają się na prywatnym profilu burmistrza, a nie wyłącznie w oficjalnych kanałach gminy.
Nie wiadomo również, czy wszystkie inicjatywy społeczne mają równy dostęp do „zasięgu” burmistrzowskiego profilu oraz czy komunikaty proceduralne są publikowane równolegle i w tym samym czasie na oficjalnych stronach gminy.
Nierozstrzygnięta kwestia przejrzystości
Odpowiedź burmistrza sprawia wrażenie próby formalnego zamknięcia dyskusji poprzez nazwanie profilu prywatnym. Tymczasem w praktyce pozostaje wiele pytań o przejrzystość, równość dostępu do informacji i standardy komunikacji władzy z mieszkańcami. W dobie mediów społecznościowych granica między prywatnym a publicznym przestaje być deklaracją – staje się faktem wynikającym ze sposobu użycia danego narzędzia.
Dopóki te wątpliwości nie zostaną jednoznacznie wyjaśnione, trudno uznać sprawę za zamkniętą. Profil burmistrza, nawet jeśli formalnie prywatny, w praktyce pełni bowiem rolę znacznie wykraczającą poza osobistą komunikację. A to rodzi pytania, których nie da się rozbroić jednym zdaniem o „profilu prywatnym”.
Link do odpowiedzi na interpelację Radnego Roberta Kuszyńskiego TUTAJ
Źródło foto – Gmina Goleniów FB

