Czas zebrać szeregi i zawalczyć z tą patosytuacją ! Prosimy o zgłoszenia

Czas zebrać szeregi i zawalczyć z tą patosytuacją ! Prosimy o zgłoszenia!

Od pewnego czasu podnosimy ten temat i wydaje się, że możemy mówić o przełomie ! Sprawa dotyczy parkingu należącego do przychodni Polmed przy ul. Pocztowej w Goleniowie. To miejsce, zdaniem wielu czytelników, stało się „źródłem przychodu” dla prywatnej firmy. Ale jedna z mieszkanek powiedziała: DOŚĆ. Jej walka obnaża systemową arogancję zarządcy terenu.

Pułapka na nieświadomych

Schemat jest zawsze ten sam: wjeżdżasz na parking, szukasz miejsca, Twoje myśli krążą wokół zdrowia własnego lub bliskich. Nie widzisz ukrytych lub mało czytelnych tablic informacyjnych. Gdy wracasz od lekarza, za wycieraczką czeka już „wyrok” – wezwanie do zapłaty wystawione przez firmę Apcoa. Kwoty? Kolosalne. Dla wielu osób to potężny cios w domowy budżet.

„Parodia i kopiuj-wklej” – tak firma traktuje prawo

Nasza czytelniczka, Pani Agnieszka, nie dała się zastraszyć. Sprawę skierowała do Rzecznika Konsumentów. Odpowiedź firmy? To czysta arogancja ubrana w urzędnicze formułki.

Firma odpisała Rzecznikowi, ale ni jak nie odniosła się do zarzutów i nie uznała argumentów. To niemal „kopiuj-wklej”: regulamin jest i obowiązuje. To parodia – relacjonuje oburzona Pani Agnieszka.

Zamiast dialogu i wyjaśnienia, dlaczego parking nie jest odpowiednio oznakowany, firma chowa się za ścianą gotowych pism, licząc na to, że obywatel w końcu pęknie i zapłaci dla „świętego spokoju”.

Przełom: Rzecznik Konsumentów apeluje o masowe zgłoszenia!

Mamy jednak bardzo ważną wiadomość dla wszystkich pokrzywdzonych. Po konsultacjach z Panią Rzecznik sprawa nabrała tempa. Okazuje się, że nasza bierność to paliwo dla takich firm.

Kluczowe fakty, które musisz znać:

  1. Nie musisz mieć oficjalnych pism – do podjęcia interwencji przez Rzecznika wystarczy samo wezwanie do zapłaty.

  2. Możesz walczyć, nawet jeśli już zapłaciłeś! Zwrot niesłusznie pobranych pieniędzy jest możliwy, ale potrzeba skali zgłoszeń.

  3. Im nas więcej, tym jesteśmy silniejsi. Rzecznik deklaruje pomoc w przygotowaniu dokumentacji, ale musi widzieć, że problem jest masowy.

ODEZWA DO MIESZKAŃCÓW: Nie lękajcie się, zewrzyjmy szeregi!

Mieszkańcy Goleniowa! Nie możemy pozwolić na to, by pod placówką medyczną kwitł biznes oparty na nieuwadze chorych ludzi. Pani Agnieszka przeciera szlaki, kontaktuje się z Inspekcją Handlową i Rzecznikiem, ale sama tej wojny nie wygra.

Musimy zebrać szeregi! Jeśli Ty również czujesz się pokrzywdzony przez zarządcę parkingu przy ul. Pocztowej

  • Zgłoś się w komentarzu pod tym artykułem.

  • Napisz wiadomość prywatną do redakcji Goleniów24.info.

  • Prześlij nam zdjęcie swojego wezwania.

Wspólnie z Panią Agnieszką tworzymy grupę osób, które nie zgadzają się na takie praktyki. Razem uderzymy do odpowiednich instytucji z siłą, której firma parkingowa nie będzie mogła zignorować. Pamiętajcie: to nie jest tylko walka o 150 czy 200 złotych. To walka o godność i uczciwe zasady w naszym mieście!

Zgłaszajcie się! Razem wygramy z tym systemem!

NOKAUT DLA BURMISTRZA. SKO MIAŻDŻY DECYZJĘ W SPRAWIE KONTROLI

NOKAUT DLA BURMISTRZA. SKO MIAŻDŻY DECYZJĘ W SPRAWIE KONTROLI

Błędy proceduralne, brak dowodów i rażące naruszenia prawa – tak w skrócie można podsumować decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO) w Szczecinie, które w całości uchyliło decyzję Burmistrza Gminy Goleniów Krzysztofa Sypienia dotyczącą zwrotu ponad 665 tysięcy złotych dotacji przez spółkę RUN FORREST. Czy to jeszcze troska o publiczne pieniądze, czy już kosztowna farsa i nękanie lokalnego przedsiębiorcy?

Urzędnicza kompromitacja na papierze

Decyzja SKO z dnia 29 stycznia 2026 r. (sygn. SKO/WA/503/3861/2025) nie pozostawia na działaniach burmistrza suchej nitki. Organ odwoławczy wytknął włodarzowi Goleniowa błędy, które w profesjonalnym urzędzie nie powinny mieć miejsca. Burmistrz próbował zmusić przedszkole do zwrotu gigantycznej kwoty, opierając się na „ułomnym” materiale dowodowym i błędnej interpretacji przepisów.

Najcięższe zarzuty SKO wobec decyzji burmistrza:

  • Błędne adresowanie decyzji: Urząd nie potrafił nawet poprawnie wskazać, kto jest stroną postępowania, kierując roszczenia do osób fizycznych zamiast do spółki.

  • Brak samodzielnych ustaleń: Burmistrz oparł się wyłącznie na protokole kontroli, który – jak wskazało SKO – nie jest dowodem rozstrzygającym i nie zdejmuje z organu obowiązku przeprowadzenia rzetelnego dochodzenia.

  • Decyzja „na wyrost”: Próbowano rozliczać dotację za 2024 rok, zanim jeszcze rok budżetowy się zakończył i zanim wpłynęły dokumenty księgowe potwierdzające wydatki.

  • Luki w aktach: Organ I instancji (Burmistrz) nie przekazał do SKO kompletnej dokumentacji sprawy, co uniemożliwiło jakąkolwiek obronę decyzji urzędu.

Ponad 665 tysięcy złotych wirtualnego długu

Burmistrz zarzucał spółce RUN FORREST m.in. nieważność umów o pracę, błędne rozliczanie składek ZUS oraz niezasadne opłacanie czynszu. SKO uznało te argumenty za przedwczesne i nieudowodnione. Kwota 665 591,83 zł, którą burmistrz chciał „odzyskać”, okazała się wynikiem wadliwego postępowania, które teraz musi zacząć się od nowa.

Przypadek? Nie sądzę. Kontrola goni kontrolę

Najbardziej bulwersujący jest jednak kontekst czasowy. Jak wynika z naszych informacji, zaledwie dzień po otrzymaniu druzgocącego stanowiska SKO, do podmiotów prowadzonych przez tego samego przedsiębiorcę wpłynęły zawiadomienia o kolejnych, natychmiastowych kontrolach.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z „dogrywką” o charakterze osobistym. Gdy prawo i argumenty merytoryczne zawiodły przed SKO, sięgnięto po najprostszą metodę: administracyjne nękanie.

Pytania o odpowiedzialność

Każda taka przegrana przed SKO to nie tylko wstyd dla urzędu, ale realne koszty: czas pracy urzędników, koszty obsługi prawnej i potencjalne odszkodowania, za które zapłacą mieszkańcy Goleniowa. Czy burmistrz zamierza wyciągnąć konsekwencje wobec pracowników, którzy przygotowali tak wadliwy dokument? A może to on sam wydał polecenie, by „znaleźć cokolwiek”, niezależnie od litery prawa?

Sprawa ta przestaje być sporem o dotacje, a staje się testem na standardy demokracji w naszym mieście. Redakcja będzie się przyglądać kolejnym kontrolom, które w świetle decyzji SKO wyglądają na desperacką próbę ratowania wizerunku władzy.

Jeśli ktoś ma ochotę przeczytać wyrok w oryginale proszę wystąpić z wnioskiem do pana Burmistrza Krzysztofa Sypienia. Podajemy sygnaturę: SKO z dnia 29 stycznia 2026 r. (sygn. SKO/WA/503/3861/2025)

MILIONY NA INFRASTRUKTURĘ, A PIŁKARZE SZUKAJĄ AZYLU W NOWOGARDZIE!

MILIONY NA INFRASTRUKTURĘ, A PIŁKARZE SZUKAJĄ AZYLU W NOWOGARDZIE!

Do naszej redakcji dotarła dramatyczna prośba o interwencję. Piłkarze i rodzice dzieci trenujących w lokalnych szkółkach nie gryzą się w język. Sytuacja na stadionie OSiR w Goleniowie jest – jak sami mówią – karygodna.

Publikujemy fragment wiadomości, która wpłynęła do nas od zdesperowanych sportowców:

„Dzień dobry, proszę spojrzeć jak OSIR dba o nawierzchnie boisk oraz publiczne przestrzenie z których korzystać mają dzieci i młodzież… Sytuacja karygodna… Odwoływane zajęcia, gry, dla zespołów seniorskich odwołane gry kontrolne, przy opadach śniegu boiska nieodśnieżone.

Po interwencji odśnieżyli boisko, tak że nie można rozgrywać oficjalnych meczów, ponieważ kopce śniegu znajdują się kilka cm od linii końcowej boiska. Zamiast na logikę poza boiskiem. Zaś przy roztopie kopców śniegu, których nie powinno być boisko wygląda jak na obrazkach wyżej.

Może jak coś takiego się ujawni to coś się ruszy, a tak kluby muszą jeździć do Nowogardu, Pobierowa żeby zagrać sparing… a boisko jest całoroczne, to teraz jak najbardziej potrzebne jest, bo wiosną czy latem każdy sobie poradzi na trawie.”

Pytania, które domagają się odpowiedzi

Z powyższej wiadomości wyłania się obraz totalnej bezradności i braku logiki w zarządzaniu mieniem gminnym. Skoro boisko jest całoroczne, to dlaczego w lutym – gdy jest najbardziej potrzebne – nasi zawodnicy muszą szukać azylu u sąsiadów?

Czy to normalne, że śnieg z boiska „sprząta się” w taki sposób, że uniemożliwia to grę, a potem zalewa murawę? Kto odpowiada za taki stan rzeczy i dlaczego Gmina Goleniów pozwala na marnowanie potencjału obiektów, w które wpompowano miliony złotych?

Do sprawy będziemy wracać.

Ważniejszy paragraf czy człowiek? Gdy system się odwrócił, zwyciężyło serce Pani Ani

0

Ważniejszy paragraf czy człowiek? Gdy system się odwrócił, zwyciężyło serce Pani Ani …

Brutalnie pobity, wyrzucony z pracy po wypadku i bez dachu nad głową. Przez trzy tygodnie koczował na dworcu, niewidzialny dla służb. Gdy w końcu nadeszła pomoc, urzędnicy stwierdzili, że „nie ma na niego paragrafu”. Poznajcie historię Anny Kondrat-Rogoś – kobiety, która udowodniła, że człowieczeństwo nie potrzebuje pieczątek.

To, co wydarzyło się na goleniowskim dworcu, to nie tylko kronika policyjna. To bolesna lekcja o tym, jak łatwo w naszym systemie stać się nikim. Ofiarą pobicia padł obcokrajowiec, którego los potraktował wyjątkowo okrutnie: po wypadku w jednej z goleniowskich fabryk stracił pracę i pokój. Bez ubezpieczenia i statusu uchodźcy stał się dla instytucji „problemem, którego nie da się rozwiązać”.

Bohaterka, która nie odwróciła wzroku

Kiedy system zawiódł na całej linii, pojawiła się ona – Anna Kondrat-Rogoś. To nie była zwykła interwencja. Pani Anna nie tylko wszczęła alarm podczas pobicia, ale jako jedyna nie zostawiła poszkodowanego mężczyzny własnemu losowi.

Gdy pracownicy socjalni rozkładali ręce, twierdząc, że pomoc jest niemożliwa ze względu na brak odpowiednich przepisów i statusu prawnego mężczyzny, Pani Anna wyjęła własne pieniądze. To dzięki niej poszkodowany trafił do lekarza. To ona nie spoczęła, dopóki nie odnalazła go później w szpitalu w Zdunowie.

Człowiek ponad przepisami

Dzięki determinacji i ogromnemu sercu Pani Anny, mężczyzna ostatecznie znalazł bezpieczne schronienie w przytulisku dla bezdomnych w Południu. Można śmiało powiedzieć: ta kobieta uratowała mu życie. W świecie, w którym „brak paragrafu” staje się wymówką dla obojętności, ona pokazała, że jedynym obowiązującym prawem powinno być prawo do pomocy drugiemu człowiekowi.

Gdzie podziało się sumienie instytucji?

Zatrważające jest to, że służby, które przez 21 dni mijały koczującego mężczyznę, zareagowały dopiero na rozlew krwi, a pomoc społeczna utknęła w martwych przepisach. Historia Pani Anny Kondrat-Rogoś daje do myślenia i zmusza do pytania: czy naprawdę musimy czekać na tragedię i zryw osoby cywilnej, by system zaczął działać?

Pani Anno – dziękujemy. Jest Pani prawdziwą bohaterką naszych czasów.

To nie strażnicy miejscy są bohaterami po rozboju na dworcu! Kulisy akcji …

0

To nie strażnicy miejscy są bohaterami po rozboju na dworcu! Kulisy akcji …

Oficjalne laurki i gratulacje dla funkcjonariuszy kontra gorzka relacja świadków. Kto tak naprawdę ratował człowieka na goleniowskim dworcu? Z relacji osób będących na miejscu wynika jasno: z prawdziwym bohaterstwem działania strażników nie miały wiele wspólnego, a oficjalny przekaz pomija kluczowe postacie tej historii.

Choć w mediach społecznościowych i komunikatach płynie narracja o wielkim sukcesie i czujności służb, rzeczywistość widziana oczami naocznych świadków jest zupełnie inna.

W dniu dzisiejszym, 11 lutego 2026 r., świadek zdarzenia złożyła oficjalne pismo w Komendzie Powiatowej Policji w Goleniowie. W dokumencie znalazł się wniosek o sprostowanie podanych informacji oraz pytanie, dlaczego fakty zostały przekazane opinii publicznej w sposób niezgodny z prawdą, faworyzujący służby i całkowicie pomijający rolę osób, które jako pierwsze ruszyły z pomocą.

„Szampana piją te osoby, które nie powinny”

Z dokumentów i bilingów wynika czarno na białym: to zarządca dworca o godzinie 16:10 zaalarmował służby pod numerem 112. Jednak to nie jedyna pominięta postać. Prawdziwą, ludzką opiekę nad pobitym, bezdomnym mężczyzną roztoczyła pani Kamila Fietz-Kościółek. To ona była przy poszkodowanym, ona go wspierała i to ona pokazała, jak należy traktować drugiego człowieka w potrzebie.

Świadek zdarzenia mówi bez ogródek:

„Szampana piją te osoby, które nie powinny. Dlaczego nie pochwalą pani Kamili? To ona pokazała, jak być powinno. To ona zmobilizowała straż miejską do pracy”.

Kim jest cicha bohaterka z dworca?

Pani Kamila Fietz-Kościółek to wieloletnia pracownica goleniowskiego magistratu. Jako Główny Specjalista ds. zezwoleń oraz kontroli i odbioru pasa drogowego w Biurze Gospodarki Komunalnej, na co dzień zajmuje się twardymi kwestiami drogownictwa. Odpowiada za to, co dzieje się na naszych ulicach – od wydawania decyzji administracyjnych po techniczne odbiory remontów. Jak pokazała sytuacja na dworcu, pod „mundurem” urzędnika kryje się osoba o wielkiej empatii, która nie boi się interweniować tam, gdzie zawodzi system.

Gdzie to bohaterstwo?

Z relacji świadków wyłania się obraz, w którym sukces ma wielu ojców, ale ci, którzy realnie pomogli poszkodowanemu, zostali wymazani z kronik. Kreowanie funkcjonariuszy na bohaterów tej interwencji jest, w świetle przedstawionych faktów, zwyczajnym nadużyciem. Prawdziwym motorem napędowym akcji była odwaga cywilna i determinacja kobiet, które nie odwróciły wzroku od ludzkiej krzywdy.

Mieszkańcy Goleniowa zasługują na rzetelną informację, a nie na wygładzone raporty, w których medale przypina się nie tym osobom, co trzeba. Czas oddać honor pani Kamili Fietz – Kościołek – to ona zachowała się tak, jak powinniśmy zachować się wszyscy.

  • Źródło foto – Policja Goleniów

Dar, którego nie wyprodukują żadne maszyny. Piękny wynik akcji pod Starostwem!

0

Dar, którego nie wyprodukują żadne maszyny. Piękny wynik akcji pod Starostwem!

W kalendarzu mamy 10 lutego 2026 roku – dzień, który dla wielu osób może stać się nowymi urodzinami. Wszystko za sprawą wspaniałych mieszkańców, którzy odpowiedzieli na apel i pojawili się przy goleniowskim Starostwie, by podzielić się tym, co mają najcenniejszego.

Podczas dzisiejszej akcji zgłosiło się 27 chętnych osób o wielkich sercach. Ostatecznie, po badaniach, krew oddało 19 krwiodawców, co dało imponujący wynik 8 litrów i 550 mililitrów życiodajnego płynu! To ponad 8 litrów czystej nadziei, która trafi do potrzebujących w szpitalach.

Ogromne podziękowania

Chcielibyśmy z całego serca podziękować wszystkim, dzięki którym ta akcja mogła dojść do skutku. Dziękujemy organizatorom za logistykę, ale przede wszystkim Wam – Krwiodawcom. Wasz gest to najwyższa forma bezinteresownej pomocy.

Pamiętajmy – krwi nie da się podrobić

Choć medycyna czyni cuda, a my w naszym królestwie ziół i magii znamy wiele sposobów na zdrowie, to jednej rzeczy człowiek wciąż nie potrafi: wyprodukować krwi w fabryce. To jedyny lek, który może podarować tylko drugi człowiek.

Dlatego apelujemy do każdego, kto czuje się na siłach i nie ma przeciwwskazań: nie czekajcie! Każda kropla jest na wagę złota. Jeśli nie udało Wam się dotrzeć dzisiaj, śledźcie kolejne terminy. Oddając krew, stajecie się cichymi bohaterami, których dar ratuje życie w najtrudniejszych chwilach.

Dziękujemy, że jesteście!

Rozbój na dworcu PKP w Goleniowie – dwóch mężczyzn w areszcie

0

Rozbój na dworcu PKP w Goleniowie – dwóch mężczyzn w areszcie …

Goleniowscy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 42 i 51 lat, którzy napadli na mężczyznę na dworcu PKP w Goleniowie i używając przemocy próbowali ukraść mu telefon. Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Goleniowie zastosował wobec nich 3 miesiące tymczasowego aresztowania. Mężczyźni działali w warunkach recydywy.

Do zdarzenia doszło na terenie dworca PKP w Goleniowie, gdzie dwóch mężczyzn w wieku 42 i 51 lat napadli na mężczyznę – bili go i próbowali ukraść mu telefon. Strażnicy Straży Miejskiej w Goleniowie przeglądając zapis monitoringu zauważyli nagranie przedstawiające atak i niezwłocznie poinformowali funkcjonariuszy KPP w Goleniowie. Funkcjonariusze natychmiast podjęli działania zmierzające do ustalenia tożsamości uczestników zdarzenia. Dzięki intensywnej pracy operacyjnej i dochodzeniowej policjanci w krótkim czasie zidentyfikowali pokrzywdzonego oraz podejrzanych, a następnie dokonali ich zatrzymania.

Jak ustalono, mężczyźni działali w warunkach recydywy – co oznacza, że byli już wcześniej karani za podobne przestępstwo. Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Goleniowie zastosował wobec obojga z mężczyzn środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.

Za rozbój, zgodnie z art. 280 Kodeksu karnego, grozi kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności. W przypadku sprawców działających w warunkach powrotu do przestępstwa kara może zostać zaostrzona, a pobyt w zakładzie karnym — wydłużony.

 

Opracowanie: st.post. Martyna Kowalska

Foto: Policja Goleniów

Ponad milion złotych na goleniowski sport. Burmistrz rozdzielił dotacje na 2026 rok

0

Ponad milion złotych na goleniowski sport. Burmistrz rozdzielił dotacje na 2026 rok

Gmina Goleniów ogłosiła oficjalną listę beneficjentów dotacji celowych na wsparcie rozwoju sportu w 2026 roku. Na mocy najnowszego zarządzenia, do lokalnych klubów trafią setki tysięcy złotych, które mają wspomóc ich działalność w nadchodzących miesiącach.

Zarządzenie Nr 31/2026, podpisane 9 lutego 2026 r. przez zastępcę Burmistrza Gminy Goleniów, Piotra Wolnego, precyzuje podział środków dla dziesięciu organizacji sportowych działających na terenie gminy. Podstawą prawną decyzji jest uchwała Rady Miejskiej z 2016 roku dotycząca warunków finansowania rozwoju sportu.

Kto otrzymał największe wsparcie?

W tegorocznym rozdaniu najwyższą dotację otrzymał Miejski Klub Sportowy „INA GOLENIÓW”, który może liczyć na wsparcie w wysokości 365 000 zł. Na podium pod względem wysokości dofinansowania znalazły się również:

  • UKS „BARNIM” Goleniów – 300 000 zł

  • Stowarzyszenie Goleniowskiej Siatkówki – 165 000 zł

    Zestawienie dotacji dla pozostałych klubów

Środki trafią zarówno do klubów z samego Goleniowa, jak i prężnie działających ośrodków w Kliniskach Wielkich oraz Mostach:

Klub SportowyKwota dotacji
SSW „TAURUS” Goleniów

150 000 zł

 

Klub Sportowy „HANZA” Goleniów

120 000 zł

 

UKS „LEŚNIK” Kliniska

105 000 zł

 

LOK KSS „TARCZA” Goleniów

95 000 zł

 

UKS „OLIMPIJCZYK” Kliniska Wielkie

55 000 zł

 

LUKS „PROMIEŃ” Mosty

40 000 zł

 

LUKS „KARATE” Goleniów

25 000 zł

 

Realizacja i nadzór

Za wykonanie postanowień zarządzenia i przekazanie środków odpowiedzialni są Skarbnik Gminy oraz Dyrektor Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu. Dokument wszedł w życie z dniem podjęcia, co oznacza, że kluby mogą już planować wydatki na cele statutowe i rozwój młodych talentów.

Zarządzenie Burmistrza w oryginale TUTAJ

Kontrola podstawą zaufania czy narzędziem nacisku? Pytania o klucz doboru placówek oświatowych w Goleniowie

Kontrola podstawą zaufania czy narzędziem nacisku? Pytania o klucz doboru placówek oświatowych w Goleniowie …

Lokalny samorząd to system naczyń połączonych, w którym transparentność powinna być fundamentem. Jednak analiza najnowszych planów kontroli i odpowiedzi na interpelację radnego Tomasza Banacha rzuca specyficzne światło na to, jak Urząd Gminy i Miasta dobiera podmioty do sprawdzenia.

Recydywa kontrolna w „Stokrotce”?

Z dokumentacji wynika, że niektóre placówki cieszą się wyjątkowym zainteresowaniem urzędników. Publiczne Przedszkole „STOKROTKA” było kontrolowane w terminie od kwietnia do czerwca 2025 roku w zakresie wykorzystania dotacji za rok 2024. Co zaskakujące, ta sama placówka otwiera plan kontroli na rok 2026.

Tym razem kontrolerzy zamierzają cofnąć się aż do lat 2022–2023, mimo że kontrola w 2025 roku teoretycznie powinna zamknąć pewne etapy rozliczeń. Do „Stokrotki” w planie na 2026 rok dołącza także Przedszkole „BŁAWATEK”, gdzie planowana jest szeroka weryfikacja gospodarki finansowej za lata 2022–2025.

Klucz doboru czy polityczny kompas?

Wnikliwy obserwator życia publicznego w Goleniowie zauważy, że obie wymienione placówki prowadzone są przez podmiot, w którym osobą decyzyjną jest Grzegorz Gwadera – jeden z najbardziej wyrazistych oponentów obecnego burmistrza. W tym samym czasie na listach kontrolnych próżno szukać innych placówek oświatowych prowadzonych przez podmioty zewnętrzne, w tym te, których właściciele otwarcie wspierali obecną władzę w kampanii wyborczej.

Rodzi to szereg pytań, które skierujemy do Urzędu Gminy:

  • Według jakich kryteriów typowane są jednostki niepubliczne do kontroli?

  • Dlaczego w przypadku „Stokrotki” zdecydowano się na kontrolę rok po roku, obejmując ją niemal stałym nadzorem?

  • Czy wysoki priorytet dla obszaru „Oświata” w analizie ryzyka na 2026 rok dotyczy wszystkich podmiotów, czy tylko wybranych?

Cena „stałej uwagi” urzędników

Warto pamiętać, że każda kontrola to nie tylko suche cyfry w raporcie. To paraliż pracy placówki, konieczność angażowania personelu do przygotowywania dokumentacji i udzielania wyjaśnień. W przypadku jednostek oświatowych, gdzie uwaga powinna być skupiona na dzieciach, tak intensywna aktywność kontrolna urzędu staje się obciążeniem, które trudno zignorować.

Czy mamy do czynienia z wyjątkową dbałością o publiczny grosz, czy może z nowym standardem „opieki” nad podmiotami, które nie zawsze zgadzają się z linią magistratu? Do tematu będziemy wracać.

Wykaz wszystkich kontrolowanych placówek 2024 – 2026 TUTAJ