Sanepid nakazuje Gminie walkę z gryzoniami przy ul. Konstytucji 3 Maja

0

Sanepid nakazuje Gminie walkę z gryzoniami przy ul. Konstytucji 3 Maja

Zalegające odpady i opuszczone komórki na gminnym terenie stały się siedliskiem gryzoni. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Goleniowie wydał oficjalne pismo do Burmistrza, wzywając do natychmiastowego uporządkowania nieruchomości i podjęcia działań deratyzacyjnych.

Kontrola potwierdziła obawy mieszkańców

Interwencja jest efektem zgłoszenia telefonicznego z dnia 6 lutego 2026 roku, w którym poinformowano o występowaniu gryzoni na terenie jednej z posesji przy ul. Konstytucji 3 Maja. Przeprowadzona 23 lutego kontrola z udziałem pracownika GTBS Sp. z o.o. potwierdziła, że w sąsiedztwie nieruchomości znajdują się obiekty sprzyjające bytowaniu szkodników.

W toku czynności kontrolnych stwierdzono obecność:

  • Budynków gospodarczych oraz opuszczonych komórek.

  • Nagromadzonych odpadów w postaci słoików i opakowań.

  • Terenów, które jak potwierdził pracownik GTBS, stanowią własność gminną.

    Obowiązki właściciela nieruchomości

W oficjalnym piśmie skierowanym do Burmistrza Krzysztofa Sypienia, Sanepid przypomina o obowiązkach wynikających z ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Zgodnie z przepisami, to na właścicielu lub zarządcy spoczywa obowiązek utrzymania nieruchomości w należytym stanie higienicznym, co obejmuje w szczególności zwalczanie gryzoni i insektów.

Oczekiwanie na reakcję magistratu

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny wniósł o podjęcie działań zgodnych z kompetencjami oraz o pisemną odpowiedź zwrotną dotyczącą sposobu załatwienia sprawy. Jak poinformował nas urzędnik Gminy dokument w tej sprawie został oficjalnie doręczony do Urzędu Gminy i Miasta w Goleniowie drogą elektroniczną w dniu 26 lutego 2026 roku.

 

Czy mieszkańcy Goleniowa dopłacają do cudzych śmieci? Radna wnosi o wyjaśnienia

Czy mieszkańcy Goleniowa dopłacają do cudzych śmieci? Radna wnosi o wyjaśnienia …

Gospodarka odpadami w gminie Goleniów staje pod znakiem zapytania. Radna Irena Henkelman skierowała do burmistrza Krzysztofa Sypienia szereg szczegółowych pytań, w których domaga się pełnej przejrzystości w rozliczaniu kosztów wywozu śmieci. Kluczowym pytaniem pozostaje: czy system jest szczelny i czy mieszkańcy nie ponoszą nadmiernych kosztów wynikających z obsługi firm oraz nieruchomości gminnych?

Gdzie podziały się konkretne kody odpadów?

Radna Irena Henkelman, analizując dotychczasowe zestawienia, wykazuje luki w raportowaniu zebranych nieczystości. Zwraca uwagę na brak precyzyjnych danych dotyczących m.in. tektury (kod 15 01 01), szkła (kod 20 01 02) oraz metali. Poważne wątpliwości budzi również kwestia bioodpadów – radna dopytuje o rozdzielenie odpadów kuchennych od tych pochodzących z terenów zieleni miejskiej, cmentarzy i parków.

Problem „nieruchomości niezamieszkanych”

Jednym z najmocniejszych punktów interpelacji jest żądanie rzetelnego rozdziału kosztów między mieszkańców a tzw. pozostałe tereny, do których należą szkoły, przedszkola, obiekty użyteczności publicznej oraz przedsiębiorcy. Radna domaga się wyjaśnień w kwestiach:

  • Weryfikacji faktur: W jaki sposób gmina sprawdza zgodność danych z fakturami wystawianymi przez PGK Sp. z o.o.?

  • Mechanizmu opłat: Czy koszty odbioru odpadów z nieruchomości gminnych są wliczane w opłaty wnoszone przez mieszkańców?

  • Działań osłonowych: Jakie kroki podejmuje gmina, aby mieszkańcy nie byli obciążani kosztami, za które nie odpowiadają?

    Nadzór nad PGK i widmo podwyżek

Interpelacja uderza również w brak przejrzystości operacyjnej. Radna wskazuje na brak ogólnodostępnego harmonogramu odbioru odpadów od firm, co uniemożliwia weryfikację, czy śmieci przedsiębiorców nie mieszają się z tymi od mieszkańców na tych samych trasach odbioru.

Dodatkowo, nad systemem wisi widmo podwyżek związanych z uchwałą Związku Gmin R-XXI dotyczącej opłat w Regionalnym Zakładzie Gospodarowania Odpadami w Słajsinie. Radna oczekuje jasnej informacji, w jakim stopniu wzrost tych stawek przełoży się na portfele mieszkańców, a w jakim stopniu ewentualne podwyżki wynikają z niewłaściwego dopasowania systemu przez lokalne władze.

„Celem wniosku jest uzyskanie pełnej przejrzystości funkcjonowania systemu (…) tak aby możliwe było zweryfikowanie, czy mieszkańcy nie ponoszą nadmiernych kosztów” – podkreśla w dokumencie Irena Henkelman.

Do sprawy będziemy wracać po opublikowaniu oficjalnej odpowiedzi Urzędu Gminy.

  • Interpelacja Radnej w oryginale TUTAJ

Dwa defibrylatory w jednym budynku. Radny proponuje zmianę lokalizacji

Dwa defibrylatory w jednym budynku. Radny proponuje zmianę lokalizacji …

W gmachu Urzędu Gminy w Goleniowie znajdują się obecnie dwa urządzenia AED, oddalone od siebie o zaledwie kilkanaście metrów. Radny Robert Kuszyński uważa, że to nieefektywne wykorzystanie sprzętu ratującego życie i apeluje o przeniesienie jednego z nich w miejsce, gdzie jest on bardziej potrzebny.

W najnowszej interpelacji skierowanej do Burmistrza Gminy Goleniów, Krzysztofa Sypienia, radny Robert Kuszyński zwraca uwagę na dublowanie się urządzeń ratowniczych w jednej lokalizacji. Pismo w tej sprawie wpłynęło do Biura Rady Miejskiej 25 lutego 2026 roku.

Kilkanaście metrów różnicy

Według informacji przekazanych przez radnego, w urzędzie gminy zamontowane są dwa defibrylatory AED. Jeden znajduje się bezpośrednio przed wejściem głównym, natomiast drugi wewnątrz gmachu. Odległość między nimi wynosi zaledwie kilkanaście metrów.

Zdaniem radnego, obecny stan rzeczy jest bezzasadny:

„Według mojej opinii defibrylator zamontowany przed urzędem jest wystarczający w razie konieczności jego użycia i spełni swoją funkcję. Ponadto jest dostępny przez 24 h” – argumentuje Robert Kuszyński.

Gdzie trafi AED?

Radny oficjalnie zwrócił się z prośbą o zmianę lokalizacji urządzenia zamontowanego wewnątrz urzędu. Postuluje on przeniesienie go w inne miejsce na terenie gminy, gdzie sprzęt mógłby faktycznie podnieść poziom bezpieczeństwa mieszkańców i „spełniać swoją rolę” w sytuacjach zagrożenia życia.

Decyzja o ewentualnych przenosinach defibrylatora należy teraz do władz gminy. O tym, czy i gdzie mógłby trafić dodatkowy aparat AED, poinformujemy po uzyskaniu odpowiedzi na interpelację.

  • Źródło foto – Gmina Goleniów
  • Interpelacja Radnego w oryginale – TUTAJ

Ciemności na przejściach dla pieszych. Radny interweniuje u Burmistrza

Ciemności na przejściach dla pieszych. Radny interweniuje u Burmistrza …

Mieszkańcy Goleniowa wciąż czekają na poprawę bezpieczeństwa w kluczowych punktach miasta. Mimo zamontowania systemów doświetlenia, pasy na kilku ważnych ulicach nadal toną w ciemnościach. Radny Robert Kuszyński domaga się wyjaśnień od władz gminy.

Problem dotyczy nowoczesnego oświetlenia przejść dla pieszych, które – choć fizycznie zainstalowane – od dłuższego czasu pozostaje nieaktywne. W tej sprawie radny Robert Kuszyński złożył oficjalną interpelację do Burmistrza Gminy Goleniów, Krzysztofa Sypienia. Pismo wpłynęło do Biura Rady Miejskiej 25 lutego 2026 roku.

Gdzie jest ciemno?

Z dokumentu wynika, że problem braku zasilania systemów doświetlających dotyczy przejść zlokalizowanych przy ulicach:

  • Słowackiego

  • Wolińskiej

  • Szkolnej

  • Mikołajczyka

    Radny podkreśla kontrast między wymienionymi lokalizacjami a ulicą Graniczną, gdzie system został już pomyślnie włączony do sieci i spełnia swoją funkcję.

Pytania o terminy

W swojej interpelacji Robert Kuszyński stawia sprawę jasno: dlaczego do dnia dzisiejszego instalacje nie świecą i kiedy sytuacja ulegnie zmianie?

„Proszę o informację dlaczego do dnia dzisiejszego nie spełniają swojej funkcji doświetlenia przejść dla pieszych przy następujących ulicach […] Proszę o podanie też terminu ich włączenia” – czytamy w treści dokumentu.

Sprawa jest o tyle istotna, że doświetlenie przejść ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo niechronionych uczestników ruchu drogowego, zwłaszcza po zmroku. Do tematu powrócimy, gdy tylko magistrat udzieli odpowiedzi na pytania radnego.

  • Źródło foto – Gmina Nowogard
  • Treść interpelacji w oryginale – TUTAJ

Koniec z załatwianiem spraw urzędowych przez e-mail. Urząd w Goleniowie zmienia zasady

Koniec z załatwianiem spraw urzędowych przez e-mail. Urząd w Goleniowie zmienia zasady …

Mieszkańcy gminy Goleniów muszą przygotować się na cyfrową rewolucję w komunikacji z lokalną administracją. Urząd Miasta i Gminy wydał oficjalny komunikat, z którego wynika jednoznacznie: zwykła wiadomość e-mail nie jest już skutecznym sposobem na złożenie wniosku czy skargi.

Zgodnie z ustawą o doręczeniach elektronicznych oraz Kodeksem Postępowania Administracyjnego, pisma wysyłane na adresy poczty elektronicznej magistratu będą pozostawiane bez rozpoznania. Oznacza to, że wysłanie zapytania lub wniosku drogą mailową nie wywoła żadnych skutków prawnych – tak, jakby dokument nigdy nie wpłynął do urzędu.

Dwa oficjalne kanały komunikacji

Aby korespondencja została uznana za prawidłowo doręczoną, interesanci muszą korzystać wyłącznie z certyfikowanych narzędzi elektronicznych. Urząd wyznaczył dwa główne kanały:

  1. e-Doręczenia: Nowy standard komunikacji rejestrowanej.

    • Adres AE: PL-95561-84676-SARJR-31

  2. Platforma ePUAP: Dotychczasowa Elektroniczna Skrzynka Podawcza.

    • Adres skrytki: /GG/SkrytkaESP

Dlaczego to ważne?

Zastosowanie się do nowych wytycznych wynika bezpośrednio z art. 63 ust. 1 KPA. Urzędnicy podkreślają, że zwykły e-mail nie zapewnia odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa i identyfikacji nadawcy, który jest wymagany przy pismach urzędowych.

Dla mieszkańców oznacza to konieczność posiadania Profilu Zaufanego lub podpisu kwalifikowanego, aby móc skutecznie komunikować się z urzędem bez wychodzenia z domu. W przeciwnym razie jedyną alternatywą pozostaje tradycyjna wizyta w biurze obsługi interesanta lub wysyłka pism listem poleconym.

Ruszył nabór do programu „Aktywny Senior 2026”. Sprawdź, jak zdobyć fundusze

0

Ruszył nabór do programu „Aktywny Senior 2026”. Sprawdź, jak zdobyć fundusze …

Fundacja LOTTO im. Haliny Konopackiej, działająca jako operator ministerialnego programu „Aktywny Senior 2026”, ogłosiła rozpoczęcie przyjmowania wniosków o wsparcie finansowe. Inicjatywa ma na celu aktywizację fizyczną osób, które ukończyły 55. rok życia.

Kto może ubiegać się o dotację?

O dofinansowanie mogą starać się podmioty pożytku publicznego zarejestrowane w Polsce, które w swoich statutach mają wpisane upowszechnianie kultury fizycznej i sportu. Do udziału w naborze zaproszone są m.in.:

  • stowarzyszenia i fundacje,

  • związki stowarzyszeń,

  • koła gospodyń wiejskich,

  • jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP).

Na co można przeznaczyć środki?

Program finansuje organizację ogólnodostępnych zajęć cyklicznych oraz pojedynczych imprez o charakterze sportowo-rekreacyjnym. Kluczowe parametry projektów to:

  • Termin realizacji: Działania mogą odbywać się w okresie od 1 stycznia do 31 października 2026 roku.

  • Wkład własny: Wymagane jest zapewnienie finansowania zewnętrznego (lub własnego) na poziomie minimum 5% całkowitych kosztów przedsięwzięcia.

  • Liczba wniosków: Jeden podmiot może złożyć tylko jedną aplikację, jednak w jej ramach dopuszczalne jest zgłoszenie wielu różnych zadań (zarówno zajęć, jak i wydarzeń).

Ważne daty i formalności

Proces aplikacyjny odbywa się wyłącznie drogą elektroniczną.

  • Termin składania wniosków: od 2 do 31 marca 2026 roku.

  • Wyniki naboru: Publikacja listy beneficjentów planowana jest do 31 maja 2026 roku (z zastrzeżeniem możliwości przesunięcia tego terminu przy dużej skali zgłoszeń).

Szczegółowe wytyczne oraz zasady uczestnictwa znajdują się w regulaminie programu – TUTAJ.

Kontrowersje wokół dotacji dla MKS Ino Białuń. Klub musi zwrócić środki i traci finansowanie na 2026 rok

Kontrowersje wokół dotacji dla MKS Ino Białuń. Klub musi zwrócić środki i traci finansowanie na 2026 rok …

Sytuacja Młodzieżowego Klubu Sportowego Ino Białuń stała się przedmiotem interpelacji radnego Roberta Kuszyńskiego. Z oficjalnych wyjaśnień Urzędu Miejskiego w Goleniowie wynika, że klub nie tylko nie otrzymał dofinansowania na bieżący rok, ale został również wezwany do zwrotu pełnej kwoty dotacji za rok 2025 wraz z odsetkami.

Rozliczenie za rok 2025: Niespełnione wymogi formalne

Głównym powodem problemów klubu jest niedopełnienie zapisów umowy nr 357/2025 zawartej 7 lutego 2025 roku. Zgodnie z jej paragrafem 9 ust. 1, warunkiem rozliczenia dotacji było przedłożenie dokumentu potwierdzającego udział dzieci i młodzieży we współzawodnictwie organizowanym przez związki sportowe, dla którego prowadzi się klasyfikację przez merytoryczne Ministerstwo.

Brak ministerialnej klasyfikacji: Klub przedłożył zaświadczenie z Zachodniopomorskiego Związku Piłki Nożnej o udziale w rozgrywkach kategorii: Orlik młodszy (E2), Żak starszy (F1), Żak młodszy (F2) oraz Skrzat (G1).

Decyzja Urzędu: Organ kontrolujący wskazał, że wymienione kategorie wiekowe, zgodnie z regulaminem z 2025 roku, nie były objęte Systemem Sportu Młodzieżowego prowadzonego przez Instytut Sportu na zlecenie Ministra Sportu i Turystyki.

Konsekwencje: Brak wymaganego dokumentu skutkuje obowiązkiem zwrotu 100% dotacji wraz z odsetkami naliczanymi jak dla zaległości podatkowych.

Dlaczego klub nie otrzymał dotacji na rok 2026?

Procedura podziału środków na rok 2026 również zakończyła się dla Ino Białuń niepowodzeniem. Wniosek klubu został odrzucony na etapie oceny formalnej z dwóch kluczowych powodów:

Hipotetyczny udział: W opisie zadania klub wskazał jedynie „możliwość udziału” w rozgrywkach ligowych (tzw. „Pierwsza Piłka”), co uznano za deklarację hipotetyczną, a nie realny plan działania.

Brak korekty: Rozgrywki „Pierwszej Piłki” nie są objęte klasyfikacją ministerialną wymaganą przez uchwałę Rady Miejskiej. Mimo wezwania do korekty wniosku i jednoznacznego zadeklarowania udziału w odpowiednich rozgrywkach, klub nie wykonał zaleceń komisji.

W efekcie wniosek Ino Białuń został odrzucony, podczas gdy pozostałe kluby spełniły wymogi formalne i kwalifikują się do otrzymania wsparcia finansowego z budżetu gminy.

Odpowiedź do interpelacji w oryginale – TUTAJ

  • Źródło foto – Ino Białuń FB

Ruszył drugi nabór w programie „Ochrona zabytków 2026” – złóż wniosek do końca marca

0

Ruszył drugi nabór w programie „Ochrona zabytków 2026” – złóż wniosek do końca marca

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego ogłosiło rozpoczęcie drugiego etapu przyjmowania wniosków w ramach tegorocznej edycji programu „Ochrona zabytków”. Zainteresowani mają czas na dopełnienie formalności do 31 marca br.

Refinasowanie kosztów już poniesionych

Bieżący nabór jest dedykowany podmiotom ubiegającym się o refundację kosztów za prace konserwatorskie, restauratorskie lub budowlane, które zostały już sfinalizowane. O zwrot środków można ubiegać się w przypadku inwestycji zrealizowanych w ciągu trzech lat poprzedzających rok złożenia dokumentacji, pod warunkiem, że obiekt figuruje w rejestrze zabytków.

Kto może ubiegać się o wsparcie?

Katalog beneficjentów jest szeroki i obejmuje:

  • jednostki samorządu terytorialnego (JST),

  • osoby prywatne będące właścicielami zabytków,

  • instytucje i organizacje posiadające zabytek w trwałym zarządzie lub będące jego prawnymi posiadaczami.

Cel inicjatywy

Priorytetem resortu jest ratowanie materialnych świadectw historii. Program pozwala na rewaloryzację zarówno zabytków ruchomych, jak i nieruchomości, kładąc nacisk na ich późniejsze udostępnienie społeczeństwu.

Dzięki tym dotacjom każdego roku udaje się uratować wiele cennych obiektów – od tych o znaczeniu lokalnym w mniejszych miejscowościach, które często wymagają natychmiastowej interwencji, po perły architektury z listy UNESCO oraz Pomniki Historii.

Jak złożyć wniosek?

Proces aplikacyjny odbywa się drogą elektroniczną. Dokumenty należy przesłać za pośrednictwem systemu SOP w nieprzekraczalnym terminie do 31 marca 2026 roku.

Szczegółowy regulamin oraz dodatkowe wytyczne dotyczące naboru są dostępne na oficjalnych stronach resortu kultury oraz TUTAJ

REMONT GDK – projekt, który umarł, ale nikt mu nie powiedział – GOLENIÓW ZA KURTYNĄ

REMONT GDK – projekt, który umarł, ale nikt mu nie powiedział …
Przebudowa i rozbudowa Goleniowskiego Domu Kultury to podręcznikowy przykład, jak amatorszczyzna, brak kompetencji i cyniczna propaganda potrafią zamienić ambitną (na papierze) wizję, w spektakularną kompromitację na oczach całej społeczności.
Fakty bez ściemy:
– wstępne koncepcje krążyły już wiosną 2025 roku. Ogłoszono konsultacje społeczne – mieszkańcy głosowali na elewacje.
– w budżecie na 2026 zabezpieczono 10 000 050 zł – kwota niby konkretna, niby dowód, że „rzecz ruszyła”.
– jeszcze w czwartym kwartale 2025 miał odbyć się przetarg na projekt w formule „zaprojektuj i wybuduj”.
– na ostatniej sesji 25 lutego 2026 roku kierownik inwestycji – ten od koordynacji – oznajmił: przetarg dopiero w II lub III kwartale 2026.
To publiczne przyznanie się do klęski organizacyjnej.
Co to realnie oznacza?
– Przetarg latem 2026 – oferty – KIO (przy takiej skali prawie gwarantowane) – umowa najwcześniej jesień 2026 / zima 2027.
– Projektowanie (przebudowa + rozbudowa + nowa część + sala widowiskowa z akustyką + PPOŻ + instalacje + ciągłość działalności kulturalnej) – minimum 12–18 miesięcy.
– Pozwolenie na budowę + przetarg na roboty – plac budowy realnie w 2028 (optymistycznie).
– Koszt całkowity 35–38 mln zł. Z tegorocznych 10 mln zostanie wydane co najwyżej kilkaset tysięcy na „przygotowanie do przygotowań”. Reszta – niewykorzystana, przesunięta lub pochłonięta przez inne dziury.
A teraz najsmutniejsze:
Wielu mieszkańców uwierzyło, że Krzysztof Sypień to naprawdę zrobi. Głosowali na te wizualizacje, na obietnice nowoczesnego centrum kulturalnego, na hasła o „inwestycjach w przyszłość”. Kupili propagandowy obrazek – ładny rendering, uśmiechnięty burmistrz, nagłówki „wreszcie GDK doczeka się przebudowy” i oddali głos.
To śmiech na sali – bo dzisiejsza rzeczywistość to klasyczna ściema: nabrać ludzi kolorowymi obrazkami, zabezpieczyć symboliczną kasę w budżecie, ruszyć procedury na pokaz, a potem zwinąć żagle i zwalić wszystko na „skomplikowaną procedurę”, „wykonawców”, „inflację” i „następców”.
Ani burmistrz Sypień, ani jego kierownik inwestycji nie mają pojęcia, jak zarządzać inwestycją tej klasy (zresztą polegli już przy małych: remont Konopnickiej czy kolumbarium). To nie wymiana dachu czy budowa placu zabaw. To skomplikowana przebudowa obiektu z lat 60 – może z azbestem, ukrytymi wadami konstrukcyjnymi, wymogami akustycznymi sali na setki osób, koniecznością zachowania funkcjonowania instytucji w trakcie robót, pełnym wachlarzem norm PPOŻ, dostępności, energooszczędności i estetyki kontekstowej. To wymaga profesjonalnego project managementu, twardego harmonogramu, buforów na nieprzewidziane, zespołu inżynierów kontraktu i realnej kontroli kosztów.
Zamiast tego mamy:
– „przesuwanie horyzontu” o trzy kwartały,
– zero konkretnej komunikacji o przyczynach (poza ogólnikami),
– kierownika, który na sesji potrafi tylko powiedzieć „II lub III kwartał”
– bez analizy ryzyka, bez planu awaryjnego, bez wzięcia odpowiedzialności.
W efekcie Sypień rozgrzebie największą inwestycję kulturalną w historii Goleniowa, pochwali się wizualizacjami i pierwszymi 10 mln w budżecie, a potem zostawi po sobie rozbebeszony budynek, teczkę z koncepcjami i mieszkańców, którzy przez kolejne lata będą spłacać kredyt na obietnice bez pokrycia.
W 2029 przy urnach nie będzie już miejsca na „ambitne plany”. Będzie pytanie: dlaczego za pana kadencji GDK nadal wygląda jak w 2025?
Odpowiedź jest brutalnie prosta: bo propaganda zadziałała, ale kompetencje – nie. I zamiast przyznać się do błędu, karmiono ludzi ładnymi obrazkami. Kosztem wiarygodności i pieniędzy podatników.
Grzegorz Gwadera

PRZEDRUK

Powyzej publikujemy w całości artykuł autorstwa Grzegorza Gwadery, opublikowany pierwotnie na blogu „Goleniów za kurtyną”.

Tekst stanowi opinię autora i nie jest stanowiskiem redakcji Goleniów24.info.
Redakcja nie ingerowała w treść artykułu.

Redakcja informuje, że w przypadku otrzymania stanowiska osoby, której dotyczy artykuł, zostanie ono opublikowane.